sobota, 9 listopada 2013

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Amazonki: Starożytne greckie kobiety, które nosiły...

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Amazonki: Starożytne greckie kobiety, które nosiły...: Wydaje się niewiarygodne. Ale to prawda !       Jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania i wyobrażania sobie starożytnych Greczynek w biał...

Amazonki: Starożytne greckie kobiety, które nosiły spodnie !

Wydaje się niewiarygodne. Ale to prawda ! 


     Jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania i wyobrażania sobie starożytnych Greczynek w białych, utkanych jak pajęczyna szatach, lekkich i przewiewnych chitonach, drapowanych peplosach. Istniały jednak kobiety, które w owych czasach nosiły spodnie – dosłownie i w przenośni. Były to Amazonki. Nie były tylko mitycznym wytworem wyobraźni Greków, odległym wspomnieniem matriarchatu, ale były historycznym ludem.


     Amazonki były społecznością myśliwych i wojowniczek, pochodziły od boga wojny Aresa i nimfy Harmonii. Zamieszkiwały wybrzeża Morza Czarnego lub Trację, albo też środkową Scytię (na równinach na lewym brzegu Dunaju), bądź też północne wybrzeże Azji Mniejszej u stóp Kaukazu. Tworzyły społeczność wyłącznie kobiecą. Rządziły samodzielnie bez udziału mężczyzn, nie tolerowały mężczyzn – chyba że byli niewolnikami w ich służbie.


     Utrzymywały krótkotrwałe związki z cudzoziemcami, tylko po to żeby podtrzymać ród. Swoje potomstwo płci męskiej zabijały lub kaleczyły (oślepiały albo okulawiały) bądź oddawały ojcom na wychowanie, dzieci płci żeńskiej kształciły w sztuce wojennej.
Były niezwykle waleczne. Największą ich pasją była wojna .Strzegły swoich terenów pokonując o wiele liczebniejsze armie składające się z mężczyzn, którzy przerastali je masą i siłą.
Były świetnymi łuczniczkami, obcinały prawą pierś, by nie przeszkadzała im w naciąganiu łuku i władaniu włócznią. Ich nazwa miała się wywodzić właśnie z tej praktyki ( a- bez, mazos pierś). 


     Amazonki były popularnym tematem sztuki starożytnej. Najstarsze wizerunki przedstawiają je jako greckie wojowniczki, późniejsze jako scytyjskie, ubrane w spodnie i obcisłą szatę z rękawami, w czapce scytyjskiej, z łukiem, tarczą w kształcie półksiężyca i podwójnym toporem o półksiężycowych ostrzach. 



     Na czele ich społeczności – państwa, stała królowa, kilka z nich zapisało się w historii, w dziełach takich autorów jak: Homer, Herodot, Platon, Hipokrates, Plutarch, Diodor Sycylijski, Justyn.
I tak:
Pentazilea 
Była według tradycji córką Aresa, na wieść o śmierci Hektora przybyła z wojskiem na odsiecz Troi. Zginęła w pojedynku z Achillesem, który zachwycony jej urodą, zakochał się, ale nie mógł już uratować. Tersytes wyśmiał to spóźnione uczucie, rozwścieczony Achilles zabił go.


Hipolita
Królowa Amazonek, dostała od Aresa w prezencie cudowny pas. Herakles jako dziewiątą pracę w służbie Erysteusza dostał rozkaz zdobycia tego pasa. Przybył do królowej, a ona zachwycona jego czynami zakochała się w nim i chciała mu go podarować. Hera przeciwna Heraklesowi, w postaci Amazonki rozpuściła plotkę, że chcą królową porwać. Doszło do walki, w której Hipolita zginęła.


Antioppa 
Była królową Amazonek, została porwana do Aten i poślubiona przez Tezeusza, co spowodowało najazd Amazonek na Attykę i walki zakończone pokojem.


Talestris 
Była królową Amazonek, którą Krucjusz Rufus (rzymski bajkopisarz z I w.) czyni współczesną Aleksandrowi Wielkiemu. Miała ona na czele 300 Amazonek przybyć na spotkanie z królem, aby wraz ze swą drużyną zrodzić przy jego pomocy liczne pokolenie Aleksandrów.


Jak widać zdarzało im się zakochiwać, choć nie zawsze dobrze się to kończyło.
c.d.n.

niedziela, 3 listopada 2013

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Tylko spartańskie kobiety mogą rodzić prawdziwych ...

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Tylko spartańskie kobiety mogą rodzić prawdziwych ...:      W żadnym starożytnym polis Greckim kobiety nie cieszyły się taką swobodą, wpływami i statusem społecznym jak w Sparcie.      J...

Tylko spartańskie kobiety mogą rodzić prawdziwych mężczyzn.

     W żadnym starożytnym polis Greckim kobiety nie cieszyły się taką swobodą, wpływami i statusem społecznym jak w Sparcie.


     Jak wiadomo Sparta, była to polis inna niż wszystkie i odnosiło się to również do pozycji kobiet. Przy narodzinach dziewczynki to rodzice decydowali, czy zachować ją przy życiu, kiedy rodził się chłopiec, jego ojciec był zobowiązany pokazać chłopca Radzie Starszych (Radzie Starców), która oceniała siłę i zdrowie dziecka. Oni podejmowali decyzję o jego życiu. Spartanie wbrew utartym  opiniom nie zabijali słabych, upośledzonych niemowląt, ale porzucali je w pobliżu przepaści lub na polach poza obszarem polis, pozostawiając przypadkowi. Mogły zostać przez kogoś znalezione (spoza Sparty)  i wzięte na wychowanie, albo…

     Dziewczęta musiały przejść podobne wychowanie do chłopięcego. Zarówno w stosunku do dziewcząt, jak i chłopców przy ich wychowaniu dużą rolę przywiązywano do nauki muzyki i to nie ze względu na walory artystyczne i estetyczne. Uważano bowiem, że muzyka zachęca do walki, wpływa pozytywnie na psychikę młodzieńca. Dziewczęta w tym samym czasie co chłopcy uprawiały ćwiczenia fizyczne i, tak samo jak oni, ćwiczyły nago, brały udział w zawodach sportowych. Były one również zachęcane do rozwijania swoich zdolności intelektualnych, umiały czytać i pisać- co było rzadkością wśród kobiet z innych polis starożytnej Grecji.


     Kobiety nosiły krótkie sukienki, które nie krępowały ich ruchów - co szokowało całą Grecję, ponieważ odsłaniały uda. „Prawo Likurga” wymagało od nich dbałości o sprawność fizyczną, co miało gwarantować lepsze potomstwo. Tylko silna kobieta, potrafiła według Spartan, urodzić silne dziecko, a tylko takie było potrzebne.  


     Spartanki raczej nie zostawały starymi pannami, ponieważ w Sparcie bezżenność (agamia) pociągała za sobą utratę czci (atimia). Atimia przejawiała się w różnych formach upokorzeń np. dorośli samotni mężczyźni zmuszani byli do obchodzenia nago w zimie agory, śpiewając piosenki, w których wyznawali, że słusznie znoszą upokorzenia, ponieważ byli nieposłuszni prawom. Karano ich również grzywnami, a nawet przestawało wobec nich działać prawo, nakazujące szacunek dla starszych.

     Istniał również specjalny rytuał polegający na zamknięciu wolnych dziewcząt i chłopców w ciemnym pomieszczeniu i łapaniu pierwszej spotkanej dziewczyny, którą potem trzeba było poślubić bez posagu.

Prawdopodobnie Likurg wprowadził również prawo, które określało wiek dobry do zawarcia małżeństwa. Mężczyźni zawierali je około 25., a kobiety pomiędzy 18. a 20. rokiem życia. Zwiększało to ich szanse na przeżycie ciąży i lepszy rozwój tak intelektualny, jak i fizyczny. Jednak jak i w innych polis, tak i tu o tym, kogo ma poślubić dziewczyna, decydował ojciec. Jeśli chodzi o ceremonię ślubną, wybranka była rytualnie porywana. Obcinano jej włosy, co było symbolem, że stała się kobietą. 


     Im więcej kobieta „wydała” dzieci, tym większy szacunek miała we wspólnocie. Wiadomo, że Spartanki nie zajmowały się niemowlętami, a jedynie sprawowały nadzór nad mamkami. Jeśli chodzi o rozwód – nie wiadomo jak dokładnie wyglądał. Polegał prawdopodobnie na odesłaniu kobiety do ojca. Z całą pewnością jego najczęstszym powodem była bezpłodność kobiety. Ale – co było niepojęte i budziło zdumienie innych Greków,  jeśli zgodę wyraziły obie strony, kobieta posiadająca niepłodnego męża mogła mieć dziecko z innym mężczyzną.



     Przy niemal stałej nieobecności mężów, kobiety musiały umieć radzić sobie w każdej sytuacji. Prowadzić gospodarstwo, czyli kierować pracą niewolników, a także zajmować się wychowaniem córek oraz synów do czasu, kiedy opiekę nad nimi przejmowały instytucje państwowe. Na żonie spoczywała odpowiedzialność za podejmowanie wszystkich ważnych decyzji oprócz tych dotyczących armii i zbrojeń. W ten sposób kobieta niejako wyzwoliła się spod dominacji męża, pozostawiając jednak sprawy państwowe wyłącznie mężczyznom.



     Często były jedynymi dziedziczkami majątku po wcześnie zmarłych lub poległych mężach i nim rządziły.  Dysponując majątkiem znacznej wartości często wpływały na decyzje podejmowane w państwie. Jak mówi Plutarch: kobiety spartańskie mają większy wpływ na państwo niż ich mężowie na własne gospodarstwo! 
c.d.n.

piątek, 1 listopada 2013

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Zaduszki w starożytnej Grecji

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Zaduszki w starożytnej Grecji: Dzisiaj w związku ze Świętem Zmarłych, napiszę kilka słów o Zaduszkach sprzed trzech tysięcy lat. Kerameikos- cmentarz w Atenach. ...

Zaduszki w starożytnej Grecji

Dzisiaj w związku ze Świętem Zmarłych, napiszę kilka słów o Zaduszkach sprzed trzech tysięcy lat.


Kerameikos- cmentarz w Atenach.

     Kult zmarłych w pierwotnych formach religii greckiej zajmował naczelne miejsce. Zwłoki grzebano, składając do grobu kosztowności, broń, figurki zwierząt domowych – całe gospodarstwo. Wierzono, że nieboszczyk może wrócić na ziemię, gdyby nagle zatęsknił do pozostawionych bogactw.

Stela (nagrobek) Demetrii i Pamfilii, IV w. p.n.e.

     Zmarły był straszną i mściwą potęgą, lada chwila mógł zjawić się jako upiór. Usiłowano go przebłagać darami i ofiarami. Pierwszą daniną był płacz pogrzebowy; gwałtowny, namiętny – rozdzierano sobie twarz paznokciami, wyrywano włosy. 


     Na grobie zabijano zwierzęta i niewolników. Nie tylko w dzień pogrzebu, ale i później, od czasu do czasu, rodzina przynosiła ofiary. Przez rurę wlewano do wnętrza mogiły krew zarżniętych zwierząt, na pożywienie dla umrzyków. Po pogrzebie odbywała się w domu stypa i sądzono, że dusza zmarłego jest właściwym gospodarzem biesiady.

Kobieta przystrajająca grób wieńcami, ok. 420-410 r. p.n.e.

     W Atenach w czasie święta Antesteriów, na wiosnę, obchodzono powszechne Zaduszki. Obok świątyni Zeusa była spora szczelina w ziemi. Przez nią spłynęły wody potopu i przez nią w trzeci dzień Antesteriów dusze wychodziły na ziemię. Zamykano świątynie, aby dusze tam nie weszły i nie splamiły swoją obecnością miejsc poświęconych bogom. 

Stela, ok. 530 p.n.e.

     Drzwi domów mazano smołą, w przekonaniu, że smoła odstrasza siły nieczyste. Każda rodzina zastawiała u siebie ucztę dla zmarłych. Gotowano nasiona wszystkich roślin polnych i zostawiano je w garnku na ołtarzu, w osobnym pokoju, do którego nikt nie śmiał wchodzić. Zaduszki kończyły się wieczorem gdy otwierano mieszkanie ze słowami: „Idźcie za drzwi, dusze, skończone już Antesterie”

Hermes transportujący zmarłą w rydwanie

     Starożytni grecy wierzyli w nieśmiertelną duszę – był nią duch psyche, który w postaci laleczki kore, mieszkał w źrenicy oka. Psyche opuszczała człowieka w chwili śmierci jako widmo eidolon i żyło dalej jako cień skia, utrzymując łączność z żywymi przez sny. Dusza była nieśmiertelna, ale też bezradna, chociaż mogła mieć dobry lub zły wpływ na żywych.

Hermes Psychopompos ok. 450 r. p.n.e.


     Szczególnie niebezpieczne były dusze tych, co zmarli przedwcześnie, śmiercią gwałtowną. Kult zmarłych  zobowiązywał do wyprawienia pogrzebu – był to warunek dostania się duszy do świata podziemnego, gdzie była prowadzona przez Hermesa Psychopomposa – Wiodącego Dusze.
P.S. W czasach mykeńskich zwłoki grzebano, w homerowych palono, a dwa/trzy wieki później znów grzebano.
c.d.n.