czwartek, 12 czerwca 2014
Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Ateny i Antinous, dwie miłości cesarza Hadriana.
Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Ateny i Antinous, dwie miłości cesarza Hadriana.: Po śmierci Aleksandra Wielkiego, jego dowódcy rozpoczęli walki o imperium - po dwudziestu latach bojów, imperium ostatecznie rozpadł...
Ateny i Antinous, dwie miłości cesarza Hadriana.
Po
śmierci Aleksandra Wielkiego, jego dowódcy rozpoczęli walki o imperium -
po dwudziestu latach bojów, imperium
ostatecznie rozpadło się na kilka państw. Największe i najpotężniejsze
z nich to: królestwo Ptolemeuszów w Egipcie, królestwo Seleukidów w Azji
(Syria), oraz królestwo Antygonidów obejmujące Grecję i Macedonię.
Grecja zachowała własny samorząd, ale pozostawała pod protektoratem
macedońskim. Już od wojny peloponeskiej datuje się upadek gospodarczy
i polityczny Grecji właściwej. Centra produkcji i handlu przeniosły
się na wschód. Dotychczasowe kolonie usamodzielniły się. Grecja zaczęła się
wyludniać - zastępy uczonych, literatów i artystów przeniosły się do
państw hellenistycznych, głównie do Egiptu. Centrum nauki i kultury stała się
Aleksandria.
Aleksandria
Biedna Grecja stanowiła teren wycieczek turystycznych bogatych
Rzymian. Z dawnych miast-państw greckich tylko Ateny, pomimo ogólnej
biedy, prowadziły jeszcze działalność kulturalną.
Ten
hellenistyczny świat istniał do połowy II w. p.n.e. Dzięki wewnętrznym
sporom pomiędzy państwami hellenistycznymi, udało się Rzymianom bez większych
problemów podbić Macedonię, oraz ostatecznie w 146 roku p.n.e. – Grecję
Na
przełomie II i I wieku p.n.e. uległy Rzymowi wszystkie państwa
hellenistyczne, stając się prowincjami Cesarstwa. Jako ostatni upadł Egipt
Ptolemeuszów, rządzony przez królową Kleopatrę (w 31r. p.n.e.)
Niezadowolenie
z nowych porządków usiłował wykorzystać król Pontu Mitrydates VI, który doprowadził do antyrzymskiego powstania
części Greków z kontynentu i Azji Mniejszej. Po jego stronie opowiedziało się
wiele polis, w tym Ateny. Wiosną 86 r. p.n.e. Rzymianie zdobyli Ateny i
Pireus rozpoczynając mordy i grabieże, dużo zabytków zostało doszczętnie
zniszczonych, dzieła sztuki rozkradzione. Powstanie zostało krwawo stłumione
przez wojska Stratega Lucjusza
Korneliusza Sulli i było
to ostatnie wystąpienie Greków przeciwko Rzymianom.
Lucjusz Korneliusz Sulla
Po zakończeniu wojny z Mitrydatesem, Ateny przez blisko 60 lat
pozostawały formalnie niezależnym państwem. Mimo zniszczeń i głębokiego kryzysu
ekonomicznego, miasto przyciągało członków rzymskiej elity zafascynowanych
grecką filozofią i kulturą. W 79 roku p.n.e. przybył do Aten sam Cyceron który
uczęszczał na wykłady filozofów. W ślad za Cyceronem pojawili się i inni
Rzymianie jak
Horacy, Owidiusz, Wergiliusz, aby słuchać wykładów
ateńskich filozofów. Wizyty bogatych Rzymian rozmiłowanych w greckiej kulturze
miały też bardzo praktyczny wymiar. Miasto mogło dalej rozwijać się jako
centrum nauki i zyskiwało możnych dobroczyńców, którzy przekazując środki
przyczynili się do odbudowy Aten. Bogaci
Filoellines zaczęli łożyć bajońskie sumy na odbudowę uszkodzonych i zniszczonych
zabytków. Wszyscy oni byli w Atenach i chcieli przywrócić świetność miastu,
chcieli podziwiać majestatyczne zabytki i pomniki; Akropol, Agorę wędrować po gaju Akademii.
"Mamy
tutaj do czynienia z wyjątkowym historycznym fenomenem narodu, który podbity
politycznie i militarnie, podbija -
dzięki ogromnej mocy twórczości i kultury – i cywilizuje zdobywcę" (Horacy)
Wkrótce
odbudowano Agorę grecką, –
centrum
życia politycznego, kulturalnego i handlowego, ale w drugiej połowie I w p.n.e.
Agora została zdominowana przez budynki użyteczności publicznej. Oprócz tego
przetransportowano tu zabytki z innych regionów np. Świątynię Aresa z Pallini,
czy Ołtarz Zeusa z Pnyks. Zbudowano Odeon Agrypy.(zięć Augusta) w 15 r. p.n.e.
Odeon Agrypy
Zaczęło więc brakować miejsca
dla sklepikarzy, których wysiedlano aby móc wznosić nowe budowle. Potrzebna
była nowa Agora. Dzięki wsparciu finansowemu Juliusza Cezara i Oktawiana Augusta
powstaje Agora Rzymska. Agora Rzymska był pierwszym zorganizowanym centrum
handlowym Aten, przeniesiono tutaj całą działalność gospodarczą i wymianę
handlową Aten, w szczególności oleju. Po śmierci Oktawiana Augusta niewiele
działo się w Atenach. Miasto odzyskało świetność dopiero za czasów cesarza
Hadriana. Był najniezwyklejszym
spośród władców Rzymu, niestrudzenie podróżował po ogromnym imperium, odnawiał
groby bohaterów i starożytne świątynie. Kochał kulturę Hellenów, którzy
wielbili go jak boga.
Za to Żydzi nienawidzili Hadriana jak dżumy - wszelkie
teksty talmudyczne o tym cesarzu kończyły się słowami: "Oby jego kości
sczezły". Dlaczego ? O tym dowiemy się później.
Cesarz obsypał greckie miasta we wschodniej części imperium licznymi
przywilejami. Zamierzał uczynić Ateny drugą stolicą cesarstwa, dokończył budowę
gigantycznej świątyni Zeusa w tym mieście, którą rozpoczął w VI w. p.n.e. tyran
Pizystrat.
Świątynia Zeusa Olimpijskiego i Łuk Hadriana
Zbudował bibliotekę, rozszerzył miasto, nazwane Adrianupolis lub
Nowe Ateny. Powstało ono na dzisiejszym obszarze; Zappio – Ogród Narodowy – Syntagma,
obejmowało też Olimpin. Była to jedna z najpiękniejszych dzielnic miasta, z
gymnasionami, łaźniami, luksusowymi willami ozdobionymi bogatymi mozaikami. W
starej części miasta odnowiono stare domy, zadbano o dostawę wody i
kanalizację, zbudowano nowe drogi i wiele budynków użyteczności publicznej. Wdzięczni Grecy nadali Hadrianowi przydomek Olympios - Olimpijski, który nosi także
Zeus, największe z greckich bóstw. Helleńskie społeczności, stawiały Hadrianowi
niezliczone posągi i świątynie.
Cesarz Hadrian
Zgodnie z greckim obyczajem dojrzały mężczyzna powinien
mieć młodego chłopca jako ucznia i kochanka. Hadrian wybrał jako towarzysza
łowów i łoża ślicznego Antinousa, młodziutkiego Greka z Bitynii - Hadrian był przecież miłośnikiem wszystkiego, co
greckie. Władca Rzymian nie
kochał swej żony - kiedy jego
małżonka zmarła, pojawiły się nawet podejrzenia, iż kazał ją zamordować - wolał szukać rozkoszy w ramionach osób swojej
płci. Prawdopodobnie cesarzowa Sabina odpłaciła małżonkowi pięknym za nadobne -
biorąc do sypialni piękną i uczoną wnuczkę Antiocha, króla Kommageny, Julię
Balbillę.
"Grecka miłość" Hadriana doprowadziła jednak do tragedii. W październiku 130 r. podróżujący wraz z cesarzem nadobny Bityńczyk utonął w Nilu. Hadrian pogrążył się w żałobie - na jego rozkaz postawiono Antinousowi niezliczone posągi. Do naszych czasów zachowało się ich aż sto. Wydawać by się mogło, iż nie ma nic niezwykłego w tym, że ogarnięty żalem cesarz, przez pamięć dla dawnej namiętności, ogłasza swego kochanka bogiem.
"Grecka miłość" Hadriana doprowadziła jednak do tragedii. W październiku 130 r. podróżujący wraz z cesarzem nadobny Bityńczyk utonął w Nilu. Hadrian pogrążył się w żałobie - na jego rozkaz postawiono Antinousowi niezliczone posągi. Do naszych czasów zachowało się ich aż sto. Wydawać by się mogło, iż nie ma nic niezwykłego w tym, że ogarnięty żalem cesarz, przez pamięć dla dawnej namiętności, ogłasza swego kochanka bogiem.
Antinous jako Bacchus (Watykan)
Wznosi też jednak miasto na jego cześć, stawia posągi w
całym państwie, pieczołowicie opracowuje szczegóły kultu, wyznacza dni święta
na jego cześć, organizuje igrzyska poświęcone jego pamięci... Zdaniem
współczesnych to było nieco zbyt wiele, jak na chęć uczczenia zmarłego
kochanka. Zaczęły się rodzić pytania. Pojawiły się podejrzenia i wątpliwości co
do oficjalnej wersji wydarzeń, głoszącej, że Antinous wpadł do Nilu. Na gruncie
wątpliwości zrodziły się plotki. Możemy ich ślad odnaleźć w pracach
starożytnych historyków. Jedna z relacji brzmi następująco:
"Gdy (Hadrian) płynął Nilem, stracił swego Antinousa, którego opłakiwał na sposób kobiecy. O śmierci Antinousa różne krążą pogłoski, ponieważ jedni twierdzą, że ofiarował się umrzeć za Hadriana, inni - że powodem śmierci była jego piękność i zbytnia zmysłowość Hadriana. Grecy - zgodnie z wolą Hadriana - uznali nawet Antinousa za boga”
"Gdy (Hadrian) płynął Nilem, stracił swego Antinousa, którego opłakiwał na sposób kobiecy. O śmierci Antinousa różne krążą pogłoski, ponieważ jedni twierdzą, że ofiarował się umrzeć za Hadriana, inni - że powodem śmierci była jego piękność i zbytnia zmysłowość Hadriana. Grecy - zgodnie z wolą Hadriana - uznali nawet Antinousa za boga”
Antinous
Ofiarował się umrzeć za Hadriana? Przyczyną
jego śmierci byłaby zbytnia zmysłowość Hadriana? Ani słowa o wersji oficjalnej.
Kasjusz Dion nieco przybliża pierwszy wątek:
Antinous pochodził z Bitynion, bityńskiego miasta, które nazywamy również Claudiopolis, i stał się ulubionym chłopcem Hadriana; i zmarł w Egipcie, albo wpadłszy do Nilu, jak pisze Hadrian, albo - jak było naprawdę - zostawszy złożonym w ofierze. Hadrian był bowiem wielkim entuzjastą sztuk tajemnych i używał wróżb oraz zaklęć wszelkiego rodzaju. Uczcił zatem Antinousa - albo z miłości do niego, albo dlatego, że ów z własnej woli poszedł na śmierć, jako że do osiągnięcia tego, co zamierzał Hadrian, potrzebne było dobrowolnie oddane życie - zakładając miasto na miejscu, w którym spotkał go ten los, i nazywając je jego imieniem. Wznosił także jego posągi, czy raczej święte podobizny, na całym świecie.
Antinous pochodził z Bitynion, bityńskiego miasta, które nazywamy również Claudiopolis, i stał się ulubionym chłopcem Hadriana; i zmarł w Egipcie, albo wpadłszy do Nilu, jak pisze Hadrian, albo - jak było naprawdę - zostawszy złożonym w ofierze. Hadrian był bowiem wielkim entuzjastą sztuk tajemnych i używał wróżb oraz zaklęć wszelkiego rodzaju. Uczcił zatem Antinousa - albo z miłości do niego, albo dlatego, że ów z własnej woli poszedł na śmierć, jako że do osiągnięcia tego, co zamierzał Hadrian, potrzebne było dobrowolnie oddane życie - zakładając miasto na miejscu, w którym spotkał go ten los, i nazywając je jego imieniem. Wznosił także jego posągi, czy raczej święte podobizny, na całym świecie.
Antinous
Co takiego chciał jednak osiągnąć Hadrian, że
wymagało to oddania życia przez Antinousa? Aureliusz Wiktor, inny rzymski
historyk, wyjaśnił tę zagadkę: celem ofiary miało być przedłużenie życia Hadriana.
Dobiegający sześćdziesięciu lat Hadrian, faktycznie chciał odzyskać młodość. O
jego obsesji na tym punkcie świadczą monety wybijane u schyłku jego życia, oraz
wykonane wówczas popiersie, ukazujące go jako młodzieńca. Czyżby cesarz
wierzył, że odzyskał młodość? A może chciał wmówić innym, że będzie wiecznie
młody? Czy zatem deifikacja i inne pośmiertne zaszczyty, które spadły na
Antinousa to efekt wdzięczności za poświęcenie kochanka? Może cesarz zaczął
objawiać oznaki szaleństwa i faktycznie wierzył, że dzięki ofierze złożonej z
Antinousa odzyska młodość. Nie byłby ani pierwszym, ani ostatnim cesarzem
rzymskim, którego ogarnęło szaleństwo. Była to przypadłość, która z
zadziwiającą częstotliwością dopadała władców tego imperium.
To jeden wątek ówczesnych spekulacji. Był też drugi,
wskazujący jako przyczynę śmierci "zbytnią zmysłowość Hadriana". Za
stwierdzeniem tym kryć się mogą różne możliwości. Przykładowo Antinous mógł
zadecydować się na samobójstwo, bo był to dla niego jedyny sposób, by uwolnić
się od cesarza. Grecy nie akceptowali związków dwojga dorosłych mężczyzn, a
Antinous przestał już być młodzieńcem. Hadrian nie chciał być może przyjąć do
wiadomości, że dla Antinousa pozostawanie kochankiem cesarza po osiągnięciu pełnoletniości, było hańbiące.
Można byłoby jeszcze długo rozważać warianty, ale
zawsze pozostaniemy w sferze spekulacji. Może warto więc uwierzyć wersji
cesarza, którego rozpaczy po starcie ukochanego wielu nie mogło zrozumieć, więc
doszukiwali się niskich pobudek.
Gorliwa polityka hellenizacji uprawiana przez
władcę przyniosła jeszcze jeden dramat, tym razem na przerażającą skalę.
Hadrian postanowił zmusić do przyjęcia greckich obyczajów "bezbożnych
Żydów", wichrzących już pod koniec panowania Trajana. Zakazał im obrzezania,
ponadto na terytorium Jerozolimy rozpoczął budowę nowego, grecko-rzymskiego
miasta Aelia Capitolina. Rozwścieczeni tym bluźnierstwem Żydzi, wciąż wierzący
w nadejście Mesjasza wyzwoliciela, chwycili za broń. Judea spłynęła
krwią.
Po trzech latach
zaciętych walk armie rzymskie zdusiły powstanie, dokonując potwornych masakr.
Historyk i senator Kasjusz Dion twierdzi, że tylko w bitwach i potyczkach padło
585 tys. Żydów. Z wojny żydowskiej Hadrian wyszedł zwycięsko, lecz ten krwawy
konflikt sprawił, że władca stał się człowiekiem zgorzkniałym. Tym
bardziej że trawiła go śmiertelna choroba (zapewne układu krążenia). Dwór stał
się siedliskiem intryg. Umierający cesarz wszczął okrutne represje - skazał na
śmierć najbliższego krewnego, wnuka swej siostry, Fuskusa, a szwagra,
90-letniego Serwianusa, zmusił do samobójstwa. Dostojny starzec przeklął
imperatora: "Oby Hadrian pragnął śmierci, a nie mógł umrzeć!".
I rzeczywiście agonia była długa i bolesna. Pan świata na próżno błagał przyjaciół, a nawet niewolników, aby skrócili jego męki.
I rzeczywiście agonia była długa i bolesna. Pan świata na próżno błagał przyjaciół, a nawet niewolników, aby skrócili jego męki.
c.d.n.
środa, 4 czerwca 2014
Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Odyseja - fikcja czy rzeczywistość ?
Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Odyseja - fikcja czy rzeczywistość ?: Odyseja, typowa historia przygodowa. Król wojownik, rozpaczliwie próbował dotrzeć do domu, zanim utraci kobietę którą kocha i naród k...
Odyseja - fikcja czy rzeczywistość ?
Odyseja,
typowa historia przygodowa. Król wojownik, rozpaczliwie próbował dotrzeć do
domu, zanim utraci kobietę którą kocha i naród którym rządzi. Na jego drodze
stały dzikie bestie, huraganowe wichry i gigantyczni kanibale, musiał ich
wszystkich przechytrzyć. Współczesne badania ujawniają zaskakującą prawdę,
kryjącą się za tym eposem – to prawdziwa historia Odyseusza.
W
przeciwieństwie do innych herosów Odyseusz jest całkowicie śmiertelny, jest
człowiekiem. Z tego powodu cieszył się dużą popularnością wśród starożytnych.
Historię Odyseusza, Odyseję napisał grecki poeta Homer w VIII w. p.n.e. Odyseja jest nam wszystkim bliska ponieważ
opisuje osobę, którą spotyka wiele rozczarowań i przeszkód. Powrót Odyseusza z
wojny do domu, jest ponadczasową opowieścią o wytrwałości i odporności. Ta
historia symbolizuje też, początek nowej ery politycznej w starożytnej Grecji.
W
czasach gdy Greccy żeglarze penetrowali ziemie po drugiej stronie Morza Śródziemnego,
Odyseusz reprezentował nowy typ poszukiwacza przygód. Wiele wątków w Odysei
odzwierciedla grecką ekspansję i kolonizację. Mnożą się relacje o różnych
potworach i osobliwościach, żeglarskie opowieści.
Mit
o Odyseuszu rozpoczyna się na Itace, greckiej wyspie, którą władał. Był
szczęśliwym i dobrym królem, miał żonę, którą kochał z wzajemnością i małego
synka. Itaka była oazą spokoju, otoczoną zwalczającymi się wrogami. Sparta i
Troja ówczesne super mocarstwa, od lat były zaciętymi rywalami. Afera
polityczna dotycząca najpiękniejszej kobiety na ziemi, doprowadziła do wielkiej
wojny. Helena, królowa Sparty uciekła z księciem Troi. Sparta wywarła nacisk na
Itakę, żeby ta pomogła jej odzyskać Helenę. Związany kodeksem honorowym
Odyseusz zgodził się. Wyruszył na pole bitwy, wiedząc że może po raz ostatni
widzi swoją rodzinę i królestwo. Odyseusz skierował swoje 12 okrętów do Troi,
gdzie natychmiast znalazł się w wirze walki. Wojna o Helenę trwała 10 lat, aż
wreszcie Grecy wdarli się do miasta.
Odyseusz
uciekł się do pomysłowego podstępu, żeby dostać się w obręb murów. Kazał
zbudować drewnianego konia i pozostawić go na plaży, Grecy mieli udawać że
uznali wyższość Trojan i wrócili do domu. Odyseusz i jego ludzie ukryli się w
drewnianym koniu, którego Trojanie wciągnęli przez bramę do miasta.
Trojanie
nabrali się na ten fortel, zaczęli świętować koniec wojny, po długiej sutej
uczcie wszyscy byli pijani. Gdy Trojanie zasnęli, Odyseusz i jego drużyna po
cichu opuścili wnętrze wielkiego drewnianego konia. W środku nocy Grecy
uderzyli, Trojanie zostali zaskoczeni, doszło do wielkiej rzezi a Troję
podpalono.
Pomysłowy plan Odysa świetnie się sprawdził,
jego koń trojański wygrał wojnę, a on sam został bohaterem chwili. Wielu
herosów z tego okresu greckiej historii i mitologii otaczano czcią, bo byli
wielkimi bojownikami, byli silni i dobrze strzelali z łuku. Odyseusz był inny,
podziwiano go za przebiegłość i inteligencję.
Odyseusz
przetrwał 10 lat na pierwszej linii mrocznego konfliktu, pragnął wrócić do
swojego domu na Itace. Ale wojna trojańska była niczym w porównaniu z tym co go
czekało. Odyseja dopiero się zaczynała. Menażeria potworów i mnóstwo
niebezpieczeństw.
Wyspa
Itaka na której mieszkał leżała 565 mil morskich od Troi. W starożytności, podróż morska na takim dystansie, trwała kilka tygodni. Kiedy Odyseusz opuszczał
Troję, chciał powrócić do domu, ale nie spodziewał się, że zajmie mu to 10 lat.
Pewnie po drodze planował kilka wypadów żeby popisać się swoim sukcesem, liczył
że po miesiącu, lub dwóch będzie na Itace. Odyseusz wyruszył do Itaki z 12
okrętami i 600 umęczonymi wojną żeglarzami. Według ówczesnych standardów 12
okrętów tworzyło imponującą flotę, czy mogła to być prawdziwa flota ?
W 1988 roku dwaj płetwonurkowie odkryli niezwykły wrak u południowego wybrzeża
Sycylii. Okręt miał 18 m długości i prawie 7 szerokości. Okazał się największą
starożytną jednostką jaką kiedykolwiek znaleziono. Statek pochodzi w przybliżeniu
z roku 500 p.n.e. zbudowano go ok. 200 lat po napisaniu Odysei. To sensacja, bo
podobnie mógł wyglądać okręt, którym wg Homera dowodził Odyseusz. W 2008 r.
specjaliści porównali resztki jednostki z opisem budowy takich statków u
Homera, wszystko się zgadzało. Co ciekawe inaczej niż w statkach
północnoeuropejskich, elementy tego okrętu były połączone na czopy i związane
liną, identyczną metodę budowy statków opisano w Odysei. Po 25 wiekach na dnie
morza śródziemnego, statek ten pozwala nam zrozumieć świat Odyseusza. To nie
jest prymitywna konstrukcja, tylko przykład wyrafinowanej technologii. Podróż
Odyseusza mogła naprawdę się odbyć, mamy statek porównywalny z tymi na których
on mógł pływać.
Akcja
eposu toczy się dalej.
Pierwszym
przystankiem po opuszczeniu Troi, było nadmorskie miasto Ismar. Odyseusz chciał
tam zemścić się na starym wrogu. Było to plemię Kikonów, sprzymierzone z
Trojanami, pomagali Trojanom w walce z Grekami i Odyseusz chciał wziąć na nich
odwet.
Ismar mógł być jednym z miejsc w Odysei opartych na rzeczywistych
osadach. W starożytności miasto słynęło jako siedziba najgroźniejszych
wojowników w ówczesnym świecie, nikt nie dorównywał im w walce. Ich sława nie zniechęciła
Odyseusza, według Homera on i jego ludzie zeszli na brzeg, rządni walki,
uderzyli na miasto, ograbili je ze skarbów i wyruszyli z powrotem. Oczywiście
popełnili błąd trochę za dużo wypili i
zjedli i usnęli na plaży, świętowanie zwycięstwa okazało się przedwczesne.
Następnego ranka wojownicy z Ismaru napadli na Greków odsypiających kaca. W
ciągu kilku minut, 72 żeglarzy zostało zmasakrowanych, reszta cudem uciekła.
Dostali nauczkę jak niebezpieczne jest niedocenianie wroga. Był to pierwszy z
kilku poważnych błędów popełnionych przez Odysa. Umknął z większością
swoich ludzi, ale wielu stracił i
przekonał się boleśnie, że musi zawsze trzymać ich w ryzach.
Odyseusz
i jego ludzie przeżyli szok, pozostali na morzu przez 2 tygodnie, choć nie z
własnego wyboru. Flota napotkała następne niszczycielskie zjawisko – huragan.
Sztorm zniósł ich z kursu, od tego momentu aż do końca swoich przygód, Odyseusz
znajduje się w swoistej krainie marzeń. Huragan przeniósł flotę przez morze aż
do Afryki. Na egzotycznej wyspie u jej brzegu Odyseusz przypadkowo wkroczył do
mitologicznego raju narkotykowego.
Odyseusz
u Lotofagów.
Tubylcy poczęstowali żeglarzy słodkimi
orzeszkami lotosu, które zmieniają stan umysłu. Odyseusz nabiera podejrzeń,
jego ostrożność jest uzasadniona, bo gdy jego ludzie jedzą lotos, czują się
szczęśliwi i zapominają o powrocie do domu. Chcą pozostać w krainie Lotofagów
na zawsze. Niektórzy historycy twierdzą że Lotofagowie mieli symbolizować
prawdziwą plagę starożytnej Grecji –
zażywanie narkotyków. Grecy uprawiali mak, widnieje on na wielu mykeńskich
pieczęciach i przedmiotach, znali opium i haszysz. Jednak ich przywódca
zachował trzeźwość umysłu, miał tylko jeden cel – powrót do Itaki, gdzie jego
żona i syn czekali na niego niecierpliwie.
Ruszyli
w dalszą drogę do domu, ale ich nieposkromiona ciekawość pchała ich w
niebezpieczne sytuacje. Kiedy dopłynęli do następnej wyspy, obfitującej w owoce
i dziką zwierzynę, dla zgłodniałych żeglarzy było to spełnienie marzeń, lecz
wkrótce wyspa stała się piekłem na ziemi. Trafili na ziemię Polifema, ogromnego
cyklopa ludożercy.
Jest
kilka powodów dla których Odyseusz musiał zejść na brzeg, od dawna byli na
morzu i potrzebowali zaopatrzenia i prowiantu. Warto pamiętać, że Odyseuszem
kierowała ciekawość, czasem ta ciekawość go gubi, coś go intryguje i posuwa się
za daleko.
Odyseusz
wybrał 12 najdzielniejszych żołnierzy, żeby zbadać wyspę. Schodząc z okrętu
zabrał bukłak z winem, który później uratował im życie. Najpierw musieli
znaleźć cos do jedzenia. W pobliżu plaży ich marzenie spełniło się, odkryli
jaskinię pełną pożywienia, jej właściciela nie było widać. W środku wojownicy
znaleźli zapasy jedzenia, chcieli je ukraść i umknąć przed zagrożeniem, ale
Odyseusz był ciekawy i chciał pozostać tam dłużej. Uważał że właściciel groty
jest mu winien podarek. W starożytnym greckim społeczeństwie, gościowi z
odległych stron, należał się podarunek, musisz go przyjąć, zapewnić nocleg,
wyżywienie i miłe traktowanie. W jaskini członkowie załogi poczuli się jak u
siebie w domu i zaczęli ucztować. Po zachodzie słońca wrócił pan domu, ale jego
wygląd zaskoczył ich. Był olbrzymim cyklopem, wygłodniałą bestią o sile 20
ludzi i jednym oku pośrodku czoła.
Cyklop rozpalił ogień i w jego blasku
dojrzał przerażonych żaglarzy, widząc że chcieli ukraść jego żywność rozzłościł
się. Wtedy Odyseusz dość niegrzecznie upomniał się o podarek dla przybyszów z
odległych ziem, Cyklop poczuł się urażony i sytuacja przybrała fatalny obrót, pochwycił
dwóch ludzi, i pożarł ich na miejscu, nie pozostawił ani kęsa, ani jednej
kości. Pozostałych Greków ogarnęło przerażenie. Starożytni Grecy uważali kanibalizm
za barbarzyństwo, osobę cywilizowaną poznawali po tym, co i jak, je i pije.
Żeglarze drżą ze strachu, są wściekli na Odyseusza, że wpakował ich w tarapaty,
postanawiają zabić Cyklopa gdy zaśnie. Odyseusz ma problem, jeśli zabiją
Polifema, utkną w jaskini, bo nie mają dość siły by poruszyć głaz, z drugiej
strony jeśli go nie uśmiercą, zostaną pożarci. Sytuacja wydawała się
beznadziejna, lecz Odyseusz nie zamierzał kapitulować, nie mógł pokonać potwora
siłą, więc posłużył się rozumem. O wschodzie słońca, Polifem pożarł dwóch
kolejnych ludzi, potem poszedł paść swoje owce, zamykając za sobą jaskinię.
Odyseusz musiał się śpieszyć, pomysłodawca konia trojańskiego potrzebował
nowego pomysłu, nowego przypływu geniuszu – i to szybko.
Tak
mówi mit, ale czy ma on jakiś związek z rzeczywistością ?
Cyklop
wydaje się wytworem wyobraźni, ale może opierać się na naukowych podstawach.
Inspiracją dla homeryckiego potwora, mogły być fakty znane starożytnym.
Pierwszy to rzadka wada rozwojowa, powodująca, że płód ma tylko jedno duże oko,
zwana cyklopią, Grecy mogli ją znać. Spożywanie toksycznych alkaloidów,
występujących w niektórych ziołach, może sprawić że ciężarne kobiety, rodzą
jednookie dzieci. Co ciekawe zioła zawierające te niebezpieczne związki, były
używane w starogreckim lecznictwie. Cyklopia pojawia się gdy te toksyny hamują
prawidłowy rozwój mózgu, zamiast dwóch oczodołów formuje się jeden, rodzi się
dziecko cyklopiczne. Mogło to być inspiracją dla legend o jednookich stworach,
wędrujących po ziemi.
Kolejną
potencjalną inspiracją dla cyklopa, mogły być skamieliny wykopane przez
starożytnych greckich archeologów. Pradawni Grecy bardzo interesowali się
przyrodą, zbierali różne okazy, także skamieliny. Czaszka słonia robi wrażenie,
bo ma duży otwór w czole, otwory na oczy są względnie małe i rozsunięte na
boki. Jeśli ktoś nie wiedział co to jest, mógł wyobrazić sobie że to czaszka
olbrzymiego jednookiego potwora.
Homer
opowiada dalej.
Kiedy
Cyklop zajmował się owcami, Odyseusz zauważył masywny drewniany pal, który
podsunął mu pomysł. Z pomocą swoich ludzi, zaostrzył cienki koniec pala,
utwierdził go nad płomieniem i czekał. Gdy zapadł zmrok, powrócił Polifem,
pochwycił dwóch żeglarzy i zjadł ich żywcem. Kiedy skończył ucztę Odyseusz
spokojnie zaproponował mu wino, które zabrał z okrętu. Bestia opróżniła jedną
czarkę, potem następną i jeszcze jedną. Nagle Polifem zachwiał się. Niektórzy
pomyślą że skoro cyklop upił się kilkoma czarkami wina, to musiał być
chuderlakiem i mieć słabą głowę. Otóż w starożytności wino było znaczniej
mocniejsze niż dziś, zawierało dużo alkoholu, więc trzeba je było rozcieńczać
wodą, żeby nadawało się do picia. Wino które Odyseusz dał cyklopowi nie było rozcieńczone.. Polifem runął na
podłogę i stracił świadomość, Odyseusz przystąpił do działania, wspólnym
wysiłkiem żeglarze podnieśli pal, ruszyli naprzód i wbili go głęboko w oko
bestii.
Oślepiony
i wściekły cyklop, odsunął głaz blokujący wejście do jaskini, Odyseusz dostrzegł
szanse i wykonał swój ruch. Cyklop pilnuje wejścia, Odyseusz powstrzymuje swoich
ludzi, wie, że Polifem ich złapie, nie pozwala im wyjechać na owcach, bo potwór
jest na to zbyt sprytny, przywiązuje ich pod brzuchami zwierząt. Cyklop nie
jest głupcem, wie że Grecy spróbują uciec z jego groty, więc obmacuje grzbiet
każdej owcy, ale nie sprawdza ich pod spodem. Ucieczka Odyseusza z jaskini
Polifema, to doskonały przykład triumfu rozumu nad siłą fizyczną.
Cyklop
był oślepiony i pokonany, lecz została mu ostatnia nadzieja na zemstę – jego
ojciec. Polifem był synem boga mórz, Posejdona, prosi swojego ojca, by wziął
odwet na Odyseuszu, żeby go zabił, a przynajmniej uczynił resztę jego podróży
piekłem na ziemi. Atakując syna Posejdona, Odyseusz popełnia błąd, wywołuje
gniew boga i władcy mórz, a przecież nasz heros żegluje do domu. Odyseusz
stanął przed dwoma wyzwaniami, musiał przetrwać gniew Posejdona i dotrzeć do
domu zanim inny mężczyzna odbierze mu żonę.
Kilka dni po ucieczce od cyklopa,
Odyseusz na wyspach eolskich napotkał
króla Eola. Król Eol był władcą wichrów, decydował o ich sile i kierunku.
Potajemnie dał Odyseuszowi worek, w którym były uwięzione wszystkie wichry
mogące zepchnąć go z kursu. Dopóki worek pozostawał zamknięty, heros mógł
spokojnie żeglować w stronę Itaki.
To był niezwykle cenny podarek. Przez 9 dni
i nocy Grecy żeglowali szybko ku Itace popychani przez sprzyjające wiatry - wreszcie
Odyseusz płynął do domu. Przez cały czas czuwał dowodząc okrętem, 10-go dnia na
horyzoncie pojawiła się Itaka. Gdy zbliżali się do miejsca lądowania, herosa
dopadło znużenie, kiedy Odyseusz przysnął, załoga skorzystała z okazji, żeby
sprawdzić co jest w tajemniczym worku. Jego ludzie uznali, że w środku jest
złoto, srebro, skarby, którymi Odys nie chce się z nimi dzielić, chcieli skarbu
dla siebie, ciekawość i chciwość doprowadziły ich do zguby. Widząc brzeg Itaki
otworzyli worek i spadła na nich zemsta Posejdona. Wszelka nadzieja na dotarcie
do portu przepadła, wiatry zaniosły flotę powrotem do Eoli. Jednak tym razem
Odyseusz nie otrzymał od króla żadnej pomocy.
Zaledwie
kilka dni po opuszczeniu Eoli, jego flota wpłynęła do tajemniczego portu i
została nagle zaatakowana przez rasę olbrzymów kanibali. W ciągu minut,
Odyseusz stracił setki ludzi i wszystkie
okręty z wyjątkiem jednego, morze spłynęło krwią. Jeszcze raz spadła na niego okrutna
klątwa Posejdona.
Kiedy Odyseusz opuszczał Troję, nie spodziewał się, że
odbędzie heroiczną podróż do domu, nie wyobrażał sobie jakie trudności i
przygody spotkają go po drodze. Dla niego kłopoty i przygody były tylko
początkiem, pozostała część jego podróży postawiła przed nim wyzwania, którym
nie podołałby żaden zwykły śmiertelnik. W dalszej części eposu, nasz bohater
dowie się, że jest napiętnowany. Posejdon wyznaczył nagrodę za jego głowę, z
każdym dniem jego załoga i szanse przetrwania, będą się zmniejszać, aż do
momentu gdy Odyseusz zostanie zupełnie sam. Jeden człowiek wobec niezliczonych
przeciwności, któremu przyświeca jeden cel, dotrzeć do domu, zanim będzie za
późno.
c.d.n.
sobota, 24 maja 2014
Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Troja - legenda czy historia ? Prawda czy fikcja ?...
Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Troja - legenda czy historia ? Prawda czy fikcja ?...: Troja – miasto w którym o losie ludzi, decydowała wola bogów. Troja - gdzie miłość mężczyzny do kobiety, dała początek 10-letniej wojn...
Troja - legenda czy historia ? Prawda czy fikcja ?
Troja
– miasto w którym o losie ludzi, decydowała wola bogów. Troja - gdzie miłość
mężczyzny do kobiety, dała początek 10-letniej wojnie, Troja - gdzie drewniany
koń przyniósł zagładę wielkiemu niegdyś miastu. Ile prawdy kryje, jedna z
największych epopei starożytności ? Co stało się ponad 3 000 lat temu ?
Czy wojna trojańska rzeczywiście się toczyła ? Czy przepiękna Helena Trojańska
żyła naprawdę i czy zakochała się w Parysie, synu króla Troi, rzekomo
najprzystojniejszym mężczyźnie swoich czasów ? Czy mieszkańcy Troi, mogli dać
się nabrać na sztuczkę z drewnianym koniem ?
Historia o oblężeniu Troi to
fascynujące połączenie mitów i legend. Pytanie tylko, ile w niej prawdy, a ile
fikcji. Czas ustalić, co tak naprawdę stało się w Troi.
Poza
informacjami zawartymi w starożytnych mitach, nie wiemy nic konkretnego o Troi.
Naszą wiedzę czerpiemy od Homera i innych starożytnych pisarzy, którzy
opisywali wydarzenia przed przynajmniej 500 lat, przed ich narodzinami. To co
wiemy o oblężeniu Troi, pochodzi z jednego z najstarszych przekładów
europejskiej literatury, Iliady Homera. Tytuł pochodzi od określenia Ilion –
greckiej nazwy Troi. Iliada znaczy dokładnie poemat o Troi. Przez wieki ludzie
myśleli, że Troja nie istniała, że to tylko fantazja. Potem pewien archeolog –
amator, H. Schliemann,
połączył wszystkie wskazówki ze starożytnych źródeł. Doprowadziły go one na
wzgórze Hisarlik, w północno-zachodniej Turcji. Odkrył tam coś, co w kontekście
archeologicznym, można uznać za Troję.
Heinrich Schliemann
Szukając
ziarenka prawdy w legendzie o Troi, przenieśmy się o ponad 3000 lat wstecz,
odwiedźmy metropolię na skraju Azji Mniejszej, nieopodal cieśniny łączącej
Morze Egejskie z Morzem Czarnym. Archeolodzy ustalają datę wojny trojańskiej,
opierając się na kulturze mykeńskiej w Argolidzie. Potęga Myken rosła, z czasem
obejmując całą południową Grecję i umożliwiając Mykeńczykom rzucenie wyzwania
obcemu mocarstwu. Działo się to w XIII w. p.n.e. - prawdopodobnie pod koniec
tego stulecia. Powstały wtedy wielkie cytadele w Mykenach i Tirynsie,
dorównujące Troi, którą z czasem podbiły – przynajmniej według legendy.
Tylko
gdzie leżała starożytna Troja ? Na pewno na terenie obecnej Turcji. Ale czy
możliwe jest ustalenie jej dokładnej lokalizacji ? Czy można znaleźć namacalne
dowody że Homerycka epopeja, opiera się na historycznych faktach. Od lat 70-tych
XIX w. kiedy to H. Schliemann
ogłosił że wzgórze Hisarlik to Troja, trwa gorąca debata. Archeolodzy i
historycy wojskowości twierdzili, że stanowisko jest zbyt małe by pomieściło
50 000 ludzi, a tyle rzekomo liczyła trojańska armia, i mieli rację.
Niedawno przeprowadzone badania wykazały jednak, że poza cytadelą, w Troi istniało dolne miasto,
które doskonale odpowiada Homeryckiej wersji wydarzeń.
Starożytna
legenda mówi, że przyczyną wojny trojańskiej był romans pięknej Heleny, córki
króla Sparty i Parysa syna Priama, króla Troi. Młodzi zakochali się w sobie od
pierwszego wejrzenia, niestety Helena była już żoną Menelaosa, brata Agamemnona
króla Myken i Argos.
Oczarowana
pięknym Parysem, Helena uciekła z nim do Troi, porzucając męża. Urażony
Menelaos zebrał armię by pokonać Troję, jej dowódcą został Agamemnon, król
Argos – tak zaczęła się wojna trojańska.
I wtedy do akcji wmieszali się bogowie,
w starożytnej Grecji nie stroniący od interwencji w ludzkie losy. Z Olimpu Zeus
i inni bogowie przyglądali się sprawom zwykłych śmiertelników. Nie były to posągowe
bóstwa innych ludów. Greccy bogowie rywalizowali i walczyli ze sobą, bawili się
i kochali. Czerpali też wiele przyjemności z igrania z ludzkim życiem. Podobno
stary bóg morza Nereus ostrzegał Parysa, że romans z Heleną ściągnie katastrofę
na jego lud. Było jedna za późno, młodzi nie widzieli poza sobą świata. Kim
była kobieta, która tak opętała trojańskiego księcia, że zaryzykował dla niej
przyszłość swoją, swojego ludu i królestwa ? Legenda mówi że była
najpiękniejszą kobietą świata i znaczącą osobistością. Helena Trojańska jedna z
najsłynniejszych bohaterek legend a zdaniem wielu, także historii. Kochali się w
niej wszyscy Grecy, była tak piękna, że według legendy, prosiła ojca o
przekonanie Greków do złożenia pewnej obietnicy, kiedy wybierze jednego z nich,
reszta zrezygnuje z walki. Gdyby coś zagrażało jej małżeństwu, dawni zalotnicy
mieli przybyć z pomocą. Czy archeologia potwierdza istnienie Heleny ? Nie. Czy
jej postać pojawia się w źródłach hetyckich, mykeńskich czy egipskich ? Nie.
Wielka
grecka armia wyruszyła na wojnę na pokładzie 1000 okrętów, by ratować honor
Heleny i wyrwać ją z rąk Parysa – czy aby na pewno ? Wielu naukowców uważa, że
przyczyna była mniej romantyczna. Grecy utrzymywali że płyną na ratunek
Helenie, porwanej przez Trojan i uwiedzionej przez Parysa. Helena była żoną
Menelaosa, króla Sparty, dlatego u jego boku stanęli wszyscy Grecy. Grecy chcieli zająć Troję, bo po prostu była bogata, miała złoto, srebro, brąz,
szlachetne kamienie. Grecy zazdrościli Troi bogactwa i jej handlowych
kontaktów, chcieli tego wszystkiego dla siebie, co w sumie jest nawet
zrozumiałe.
Iliada
mówi, że wśród Greków byli najwięksi bohaterowie mitologii; waleczny Achilles i
jego przyjaciel Patrokles, Diomedes, Odyseusz, król Nestor i olbrzymi Ajaks. Z
północnej Grecji, z Aten, Krety i Rodos największa
armia świata ruszyła by pomścić hańbę Menelaosa.
Wyrocznia
obiecała Grekom, że po dziewięciu latach walk, w dziesiątym roku wkroczą do Troi, jako zwycięzcy. Jednak
dzień w którym greccy wojownicy ukryli się w koniu, był jeszcze odległy. Iliada
podaje że Grecy oblegali Troję 9 lat. Na podmiejskiej równinie stoczono wiele
bitew, nawet bogowie nie byli pewni wyniku.
Czy
oblężenie Troi rzeczywiście się zdarzyło ? Nie znamy żadnego przykładu
starożytnego oblężenia, prowadzonego w sposób opisywany przez Homera i
trwającego aż 10 lat. Oblężenia trwały o wiele krócej, zwykle zaledwie kilka
miesięcy. Wyjątkiem może być tu epizod z wojny peloponeskiej z V w. p.n.e.
kiedy to Ateńczycy przez 3 lata oblegali Potidaję. Okazało się to olbrzymim
obciążeniem dla bogatych przecież Aten. Z reguły o końcu oblężenia decydował
głód, zamknięci w obrębie murów ludzie, po prostu się poddawali. Szturm na mury
to zjawisko praktycznie nieznane w starożytności. W czasach Homera utrzymanie
tak olbrzymiej armii, na równinie pod Troją, aż przez 10 lat, byłoby niemożliwe.
To z pewnością wielka poetycka przesada.
Obie
strony miały pomocników, Homer mówi, że Afrodyta, bogini miłości oraz Ares, bóg
wojny wspierali Trojan. Hera, żona Zeusa, oraz Atena, bogini mądrości, stały po
stronie Greków. Sam Zeus, porywczy władca bogów wspierał raz jednych, raz
drugich.
Opowieść
o wojnie trojańskiej dotyczy nie tylko zmagań Trojan z Grekami, ale także sporu
Achillesa i Agamemnona, króla Myken. Wygląda na to że powodem konfliktu znowu
była kobieta, Bryzejda branka, którą Agamemnon zabrał Achillesowi. Bryzeida
była córką kapłana Apollina. Bóg tak się rozgniewał na Agamemnona, że spuścił
na Greków deszcz strzał. Gniew Apollina był straszliwy, ogniste strzały spadały
z nieba przez 9 dni, wszystko wokół płonęło.
Bryzejda
prowadzona do Agamemnona
Nie ma historycznych dowodów na
istnienie Agamemnona, znamy go tylko z legend, podobnie jak Helenę. H. Schliemann znalazł
w Mykenach złotą maskę pogrzebową, którą nazwano maską Agamemnona, ale to tylko
nazwa. Maska pochodzi z czasów o wiele wcześniejszych niż czasy Agamemnona.
Wyrocznia
powiedziała Agamemnonowi, że jeśli branka nie wróci do Achillesa nieszczęścia
Greków nie będą miały końca. Achilles był rozgoryczony chciwością oraz egoizmem
króla, postanowił że ani on ani jego ludzie nie będą już walczyli. Kłótnia
sprawiła że Grecka armia straciła największego bohatera, a wkrótce Grecy mieli
poznać przerażającą moc brata Parysa, mężnego Hektora. Mimo że opowieść o
oblężeniu Troi to prawdopodobnie legenda, bitwy opisane w Iliadzie były typowe
dla starożytności. Walczono twarzą w twarz, nikt nie prosił o litość i nikt jej
nie oczekiwał.
Iliada
to opowieść o wojnie i pojedynkach pomiędzy greckimi i trojańskimi herosami.
Przykładem może być pojedynek Hektora z Achillesem stanowiący punkt
kulminacyjny całej historii. Homer pisze o tarczach tak wielkich, że ludzie
mogli się za nimi schować. Te opisy doskonale pasują do znalezisk z okresu
mykeńskiego z XIII w. p.n.e. kiedy prawdopodobnie toczyła się wojna trojańska.
Historyczny kontekst greckiej ekspansji w połączeniu z elementami mitów i
znaleziskami archeologicznymi, pozwala sądzić, że Homer opierał się na
autentycznych wydarzeniach.
Jednym
ze wspaniałych wątków oblężenia Troi i głównym motywem Iliady jest gniew
Achillesa.
Gniew
Achillesa
Achilles zamknął się w swoim namiocie ponieważ Agamemnon zabrał mu
jego brankę Bryzejdę, i odmówił walki. Kiedy Trojanie to
dostrzegli byli zachwyceni, bogowie im sprzyjali. Jednym z bliskich towarzyszy
Achillesa był Patrokles, błagał go, by wziął
udział w bitwie, ale Achilles odmówił. Scenę tę uwieczniono na wielu greckich
wazach. Patrokles wpadł więc na pomysł by założyć zbroję Achillesa i uderzyć na
Trojan, ci rozpoznali zbroję słynnego wojownika i rzucili się do ucieczki.
W
ten sposób szala zwycięstwa przechyliła się na korzyść Greków. U boku potężnego
Ajaksa, Patrokles walczył jak demon, lecz to szaleńcze męstwo stało się przyczyną
jego śmierci. Trojan wspomogli bogowie, legenda mówi, że Apollo w magiczny sposób
sprawił iż zbroja Patroklesa zniknęła. Pozbawiony ochrony zginął z rąk Hektora.
Achilles
rozpaczający nad zwłokami Patroklesa
Achilles
zasmucił się na widok zmasakrowanego ciała przyjaciela i przez całą noc
opłakiwał go wraz ze swymi ludźmi. Zapałał żądzą zemsty, a dokonać jej mógł
tylko w bitwie. Kiedy wyruszył do walki, Trojanie padali od jego miecza, jak
snopy zboża podczas żniw. Achilles szukał jednak konkretnego człowieka, Hektora.
Wściekłość Achillesa
Stary
król Priam, patrzył z blanków jak Achilles ściga uciekających ku miastu Trojan.
Teraz tylko Hektor bronił bram, jednak na widok rozwścieczonego Greka, także
rzucił się do ucieczki. Legenda mówi że wojownicy trzy razy obiegli miasto,
zanim Atena, pod postacią brata Hektora, przekonała go do walki. Achilles aż
kipiał żądzą zemsty, Hefajstos bóg kowali, dał mu nową zbroję, starą miał na
sobie Patrokles, zniknęła na skutek czarów Apollina. Przybrany w lśniącą zbroję
Achilles zaatakował Hektora. Tutaj opowieść przybiera tragiczny obrót, Achilles
jeszcze niedawno przeciwny walce, rusza z wściekłością na Hektora. Hektor wie, że grozi mu śmierć, w końcu Achilles to najwaleczniejszy z Greków. Kodeks
honorowy zakazuje mu jednak ucieczki, staje do walki i ginie.
W tym momencie
objawia się mroczne oblicze Achillesa, który bezcześci zwłoki Hektora. Przywiązuje
je do rydwanu i ciągnie wokół murów Troi, na oczach krewnych zabitego
Trojanina. Pragnienie zemsty sprawiło że kompletnie postradał zmysły.
Triumf
Greków miał jednak szybko obrócić się w katastrofę, po śmierci Hektora pewni
zwycięstwa uderzyli na bramę skajską. W bitewnym chaosie Parys, kierowany ręką
Apollona, strzela z łuku do Achillesa,
strzała trafia w jedyny wrażliwy punkt na ciele herosa, w jego piętę. Achilles
ginie.
Po
śmierci Hektora i Achillesa walki osłabły, żadna ze stron nie mogła zdobyć
przewagi. Iliada mówi, że walczyli w tumanach kurzu i pyłu, ziemia zniknęła,
chmury przesłoniły twarze, jednak wciąż walczyli, dźgając i tnąc na oślep, nie
wiedzieli kogo mordują, przyjaciela czy wroga. Jak można było to zakończyć ?
Zdobycie Troi wymagało czegoś więcej niż brutalna siła. Poemat Homera mówi, że
Odyseusz wpadł na niezwykły pomysł. Wątek konia trojańskiego to najwspanialszy
wątek w całej tej historii. Odsyłając na bok boską interwencję, możemy się
zastanawiać czy ma on jakiekolwiek oparcie w prawdzie. Zdaniem niektórych
naukowców, idea budowy wielkiego drewnianego konia, wypełnienie go wojownikami
i przekonanie wroga by wciągnął go do miasta jest całkowitą fantazją. Większość
ludzi uważa wątek konia trojańskiego za poetycką symbolikę. Z drugiej zaś strony
wiemy, że koń był symbolem Troi a jej mieszkańcy uchodzili za świetnych
hodowców. Mogli i pewnie uznali go za pokojową ofiarę. Koń Trojański wyglądał
na hołd złożony Trojanom, symbol tego, czym była Troja.
Trojanie
nabrali się na ten fortel, wciągnęli drewnianego konia do miasta, niektóre
źródła podają, że w tym celu zburzyli nawet część murów i zaczęli świętować
koniec wojny, po długiej sutej uczcie wszyscy byli pijani. Gdy Trojanie zasnęli
Odyseusz i jego wojownicy po cichu opuścili wnętrze wielkiego drewnianego
konia. Po otwarciu bram, Grecy wdarli się za mury, rozpoczęła się rzeź, ocaleli
nieliczni. Kiedy wybuchł pożar, wielu Trojan spaliło się żywcem. Płomienie
pochłonęły także pałac króla Priama, a on sam zginął na oczach swojego krewnego,
księcia Eneasza. Troja została złupiona, kobiety i dzieci wymordowane, wszystko
spłonęło, księżniczki trafiły do niewoli. Upadek Troi wrył się w ludzką pamięć,
na tysiące lat. Mszcząc się za wieloletni opór Trojan, Grecy dopuścili się
okropnych aktów barbarzyństwa.
A
Helena ? W końcu to o nią toczyła się wojna. Homer w Iliadzie ukazuje Helenę w
bardzo dobrym świetle, nie szczyci się swoim cudzołóstwem, jest raczej
zawstydzona. Istnieje kilka wersji jej losów po upadku Troi. Według jednej
Menelaos chce zabić Helenę, mszcząc w ten sposób hańbę, jaką na niego
sprowadziła, w innych małżonkowie się godzą i razem wracają do Sparty. Oto
opowieść o Troi, opowieść którą znamy prawie wszyscy, która inspirowała poetów i
która niedawno stała się kanwą, dla całkiem niezłego filmu.
Bohaterowie poematu; Helena, Parys, Achilles, Hektor
i reszta są tylko postaciami z legend, które w cudowny sposób przetrwały całe tysiąclecia.
Wspaniałe, romantyczne, mężne, majestatyczne i skazane na zagładę miasto Troja,
zrodzone z opowieści Homera, po prostu nie chce odejść w zapomnienie. Legenda o
Troi przetrwała wieki, ponieważ Homer napisał ją w sposób, który urzeka nawet dzisiaj.
Stworzył postaci z którymi chcemy i możemy się utożsamiać.
c.d.n.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































