czwartek, 12 czerwca 2014

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Ateny i Antinous, dwie miłości cesarza Hadriana.

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Ateny i Antinous, dwie miłości cesarza Hadriana.:      Po śmierci Aleksandra Wielkiego, jego dowódcy rozpoczęli walki o imperium - po dwudziestu latach bojów, imperium ostatecznie rozpadł...

Ateny i Antinous, dwie miłości cesarza Hadriana.

     Po śmierci Aleksandra Wielkiego, jego dowódcy rozpoczęli walki o imperium - po dwudziestu latach bojów, imperium ostatecznie rozpadło się na kilka państw. Największe i najpotężniejsze z nich to: królestwo Ptolemeuszów w Egipcie, królestwo Seleukidów w Azji (Syria), oraz królestwo Antygonidów obejmujące Grecję i Macedonię. Grecja zachowała własny samorząd, ale pozostawała pod protektoratem macedońskim. Już od wojny peloponeskiej datuje się upadek gospodarczy i polityczny Grecji właściwej. Centra produkcji i handlu przeniosły się na wschód. Dotychczasowe kolonie usamodzielniły się. Grecja zaczęła się wyludniać - zastępy uczonych, literatów i artystów przeniosły się do państw hellenistycznych, głównie do Egiptu. Centrum nauki i kultury stała się Aleksandria. 

Aleksandria
    Biedna Grecja stanowiła teren wycieczek turystycznych bogatych Rzymian. Z dawnych miast-państw greckich tylko Ateny, pomimo ogólnej biedy, prowadziły jeszcze działalność kulturalną.
Ten hellenistyczny świat istniał do połowy II w. p.n.e. Dzięki wewnętrznym sporom pomiędzy państwami hellenistycznymi, udało się Rzymianom bez większych problemów podbić Macedonię, oraz ostatecznie w 146 roku p.n.e. – Grecję
Na przełomie II i I wieku p.n.e. uległy Rzymowi wszystkie państwa hellenistyczne, stając się prowincjami Cesarstwa. Jako ostatni upadł Egipt Ptolemeuszów, rządzony przez królową Kleopatrę  (w 31r. p.n.e.)
Niezadowolenie z nowych porządków usiłował wykorzystać król Pontu Mitrydates VI, który doprowadził do antyrzymskiego powstania części Greków z kontynentu i Azji Mniejszej. Po jego stronie opowiedziało się wiele polis, w tym Ateny.  Wiosną 86 r.  p.n.e. Rzymianie zdobyli Ateny i Pireus rozpoczynając mordy i grabieże, dużo zabytków zostało doszczętnie zniszczonych, dzieła sztuki rozkradzione. Powstanie zostało krwawo stłumione przez wojska Stratega Lucjusza Korneliusza Sulli i było to ostatnie wystąpienie Greków przeciwko Rzymianom.

Lucjusz Korneliusz Sulla
     Po zakończeniu wojny z Mitrydatesem, Ateny przez blisko 60 lat pozostawały formalnie niezależnym państwem. Mimo zniszczeń i głębokiego kryzysu ekonomicznego, miasto przyciągało członków rzymskiej elity zafascynowanych grecką filozofią i kulturą. W 79 roku p.n.e. przybył do Aten sam Cyceron który uczęszczał na wykłady filozofów. W ślad za Cyceronem pojawili się i inni Rzymianie jak Horacy, Owidiusz, Wergiliusz,  aby słuchać wykładów ateńskich filozofów. Wizyty bogatych Rzymian rozmiłowanych w greckiej kulturze miały też bardzo praktyczny wymiar. Miasto mogło dalej rozwijać się jako centrum nauki i zyskiwało możnych dobroczyńców, którzy przekazując środki przyczynili się do odbudowy Aten. Bogaci Filoellines zaczęli łożyć bajońskie sumy na odbudowę uszkodzonych i zniszczonych zabytków. Wszyscy oni byli w Atenach i chcieli przywrócić świetność miastu, chcieli podziwiać majestatyczne zabytki i pomniki; Akropol, Agorę  wędrować po gaju Akademii.


     "Mamy tutaj do czynienia z wyjątkowym historycznym fenomenem narodu, który podbity politycznie i militarnie, podbija  - dzięki ogromnej mocy twórczości i kultury – i cywilizuje zdobywcę"  (Horacy)
Wkrótce odbudowano Agorę grecką,  centrum życia politycznego, kulturalnego i handlowego, ale w drugiej połowie I w p.n.e. Agora została zdominowana przez budynki użyteczności publicznej. Oprócz tego przetransportowano tu zabytki z innych regionów np. Świątynię Aresa z Pallini, czy Ołtarz Zeusa z Pnyks. Zbudowano Odeon Agrypy.(zięć Augusta)  w 15 r. p.n.e. 

Odeon Agrypy
    Zaczęło więc brakować miejsca dla sklepikarzy, których wysiedlano aby móc wznosić nowe budowle. Potrzebna była nowa Agora. Dzięki wsparciu finansowemu Juliusza Cezara i Oktawiana Augusta powstaje Agora Rzymska. Agora Rzymska był pierwszym zorganizowanym centrum handlowym Aten, przeniesiono tutaj całą działalność gospodarczą i wymianę handlową Aten, w szczególności oleju. Po śmierci Oktawiana Augusta niewiele działo się w Atenach. Miasto odzyskało świetność dopiero za czasów cesarza Hadriana. Był najniezwyklejszym spośród władców Rzymu, niestrudzenie podróżował po ogromnym imperium, odnawiał groby bohaterów i starożytne świątynie. Kochał kulturę Hellenów, którzy wielbili go jak boga. 
Za to Żydzi nienawidzili Hadriana jak dżumy - wszelkie teksty talmudyczne o tym cesarzu kończyły się słowami: "Oby jego kości sczezły". Dlaczego ? O tym dowiemy się później. 
Cesarz obsypał greckie miasta we wschodniej części imperium licznymi przywilejami. Zamierzał uczynić Ateny drugą stolicą cesarstwa, dokończył budowę gigantycznej świątyni Zeusa w tym mieście, którą rozpoczął w VI w. p.n.e. tyran Pizystrat. 
Świątynia Zeusa Olimpijskiego i Łuk Hadriana
   Zbudował bibliotekę, rozszerzył miasto, nazwane Adrianupolis lub Nowe Ateny. Powstało ono na dzisiejszym obszarze;  Zappio – Ogród Narodowy – Syntagma, obejmowało też Olimpin. Była to jedna z najpiękniejszych dzielnic miasta, z gymnasionami, łaźniami, luksusowymi willami ozdobionymi bogatymi mozaikami. W starej części miasta odnowiono stare domy, zadbano o dostawę wody i kanalizację, zbudowano nowe drogi i wiele budynków użyteczności publicznej. Wdzięczni Grecy nadali Hadrianowi przydomek Olympios - Olimpijski, który nosi także Zeus, największe z greckich bóstw. Helleńskie społeczności, stawiały Hadrianowi niezliczone posągi i świątynie.
Cesarz Hadrian
    Zgodnie z greckim obyczajem dojrzały mężczyzna powinien mieć młodego chłopca jako ucznia i kochanka. Hadrian wybrał jako towarzysza łowów i łoża ślicznego Antinousa, młodziutkiego Greka z Bitynii -  Hadrian był przecież miłośnikiem wszystkiego, co greckie. Władca Rzymian nie kochał swej żony - kiedy jego małżonka zmarła, pojawiły się nawet podejrzenia, iż kazał ją zamordować - wolał szukać rozkoszy w ramionach osób swojej płci. Prawdopodobnie cesarzowa Sabina odpłaciła małżonkowi pięknym za nadobne - biorąc do sypialni piękną i uczoną wnuczkę Antiocha, króla Kommageny, Julię Balbillę.
"Grecka miłość" Hadriana doprowadziła jednak do tragedii. W październiku 130 r. podróżujący wraz z cesarzem nadobny Bityńczyk utonął w Nilu. Hadrian pogrążył się w żałobie - na jego rozkaz postawiono Antinousowi niezliczone posągi. Do naszych czasów zachowało się ich aż sto. 
Wydawać by się mogło, iż nie ma nic niezwykłego w tym, że ogarnięty żalem cesarz, przez pamięć dla dawnej namiętności, ogłasza swego kochanka bogiem. 

Antinous jako Bacchus (Watykan)
     Wznosi też jednak miasto na jego cześć, stawia posągi w całym państwie, pieczołowicie opracowuje szczegóły kultu, wyznacza dni święta na jego cześć, organizuje igrzyska poświęcone jego pamięci... Zdaniem współczesnych to było nieco zbyt wiele, jak na chęć uczczenia zmarłego kochanka. Zaczęły się rodzić pytania. Pojawiły się podejrzenia i wątpliwości co do oficjalnej wersji wydarzeń, głoszącej, że Antinous wpadł do Nilu. Na gruncie wątpliwości zrodziły się plotki. Możemy ich ślad odnaleźć w pracach starożytnych historyków. Jedna z relacji brzmi następująco:
"Gdy (Hadrian) płynął Nilem, stracił swego Antinousa, którego opłakiwał na sposób kobiecy. O śmierci Antinousa różne krążą pogłoski, ponieważ jedni twierdzą, że ofiarował się umrzeć za Hadriana, inni - że powodem śmierci była jego piękność i zbytnia zmysłowość Hadriana. Grecy - zgodnie z wolą Hadriana - uznali nawet Antinousa za boga” 

Antinous
     Ofiarował się umrzeć za Hadriana? Przyczyną jego śmierci byłaby zbytnia zmysłowość Hadriana? Ani słowa o wersji oficjalnej. Kasjusz Dion nieco przybliża pierwszy wątek:
Antinous pochodził z Bitynion, bityńskiego miasta, które nazywamy również Claudiopolis, i stał się ulubionym chłopcem Hadriana; i zmarł w Egipcie, albo wpadłszy do Nilu, jak pisze Hadrian, albo - jak było naprawdę - zostawszy złożonym w ofierze. Hadrian był bowiem wielkim entuzjastą sztuk tajemnych i używał wróżb oraz zaklęć wszelkiego rodzaju. Uczcił zatem Antinousa - albo z miłości do niego, albo dlatego, że ów z własnej woli poszedł na śmierć, jako że do osiągnięcia tego, co zamierzał Hadrian, potrzebne było dobrowolnie oddane życie - zakładając miasto na miejscu, w którym spotkał go ten los, i nazywając je jego imieniem. Wznosił także jego posągi, czy raczej święte podobizny, na całym świecie.
 

Antinous
     Co takiego chciał jednak osiągnąć Hadrian, że wymagało to oddania życia przez Antinousa? Aureliusz Wiktor, inny rzymski historyk, wyjaśnił tę zagadkę: celem ofiary miało być przedłużenie życia Hadriana. Dobiegający sześćdziesięciu lat Hadrian, faktycznie chciał odzyskać młodość. O jego obsesji na tym punkcie świadczą monety wybijane u schyłku jego życia, oraz wykonane wówczas popiersie, ukazujące go jako młodzieńca. Czyżby cesarz wierzył, że odzyskał młodość? A może chciał wmówić innym, że będzie wiecznie młody? Czy zatem deifikacja i inne pośmiertne zaszczyty, które spadły na Antinousa to efekt wdzięczności za poświęcenie kochanka? Może cesarz zaczął objawiać oznaki szaleństwa i faktycznie wierzył, że dzięki ofierze złożonej z Antinousa odzyska młodość. Nie byłby ani pierwszym, ani ostatnim cesarzem rzymskim, którego ogarnęło szaleństwo. Była to przypadłość, która z zadziwiającą częstotliwością dopadała władców tego imperium.
    To jeden wątek ówczesnych spekulacji. Był też drugi, wskazujący jako przyczynę śmierci "zbytnią zmysłowość Hadriana". Za stwierdzeniem tym kryć się mogą różne możliwości. Przykładowo Antinous mógł zadecydować się na samobójstwo, bo był to dla niego jedyny sposób, by uwolnić się od cesarza. Grecy nie akceptowali związków dwojga dorosłych mężczyzn, a Antinous przestał już być młodzieńcem. Hadrian nie chciał być może przyjąć do wiadomości, że dla Antinousa pozostawanie kochankiem cesarza po osiągnięciu pełnoletniości, było hańbiące.


     Można byłoby jeszcze długo rozważać warianty, ale zawsze pozostaniemy w sferze spekulacji. Może warto więc uwierzyć wersji cesarza, którego rozpaczy po starcie ukochanego wielu nie mogło zrozumieć, więc doszukiwali się niskich pobudek.
Gorliwa polityka hellenizacji uprawiana przez władcę przyniosła jeszcze jeden dramat, tym razem na przerażającą skalę. Hadrian postanowił zmusić do przyjęcia greckich obyczajów "bezbożnych Żydów", wichrzących już pod koniec panowania Trajana. Zakazał im obrzezania, ponadto na terytorium Jerozolimy rozpoczął budowę nowego, grecko-rzymskiego miasta Aelia Capitolina. Rozwścieczeni tym bluźnierstwem Żydzi, wciąż wierzący w nadejście Mesjasza wyzwoliciela, chwycili za broń. Judea spłynęła krwią.  
Po trzech latach zaciętych walk armie rzymskie zdusiły powstanie, dokonując potwornych masakr. Historyk i senator Kasjusz Dion twierdzi, że tylko w bitwach i potyczkach padło 585 tys. Żydów. Z wojny żydowskiej Hadrian wyszedł zwycięsko, lecz ten krwawy konflikt sprawił, że władca stał się człowiekiem zgorzkniałym. Tym bardziej że trawiła go śmiertelna choroba (zapewne układu krążenia). Dwór stał się siedliskiem intryg. Umierający cesarz wszczął okrutne represje - skazał na śmierć najbliższego krewnego, wnuka swej siostry, Fuskusa, a szwagra, 90-letniego Serwianusa, zmusił do samobójstwa. Dostojny starzec przeklął imperatora: "Oby Hadrian pragnął śmierci, a nie mógł umrzeć!".
I rzeczywiście agonia była długa i bolesna. Pan świata na próżno błagał przyjaciół, a nawet niewolników, aby skrócili jego męki.
c.d.n.






środa, 4 czerwca 2014

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Odyseja - fikcja czy rzeczywistość ?

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Odyseja - fikcja czy rzeczywistość ?:      Odyseja, typowa historia przygodowa. Król wojownik, rozpaczliwie próbował dotrzeć do domu, zanim utraci kobietę którą kocha i naród k...

Odyseja - fikcja czy rzeczywistość ?

     Odyseja, typowa historia przygodowa. Król wojownik, rozpaczliwie próbował dotrzeć do domu, zanim utraci kobietę którą kocha i naród którym rządzi. Na jego drodze stały dzikie bestie, huraganowe wichry i gigantyczni kanibale, musiał ich wszystkich przechytrzyć. Współczesne badania ujawniają zaskakującą prawdę, kryjącą się za tym eposem – to prawdziwa historia Odyseusza. 


     W przeciwieństwie do innych herosów Odyseusz jest całkowicie śmiertelny, jest człowiekiem. Z tego powodu cieszył się dużą popularnością wśród starożytnych. Historię Odyseusza, Odyseję napisał grecki poeta Homer w VIII w. p.n.e.  Odyseja jest nam wszystkim bliska ponieważ opisuje osobę, którą spotyka wiele rozczarowań i przeszkód. Powrót Odyseusza z wojny do domu, jest ponadczasową opowieścią o wytrwałości i odporności. Ta historia symbolizuje też, początek nowej ery politycznej w starożytnej Grecji.
W czasach gdy Greccy żeglarze penetrowali ziemie po drugiej stronie Morza Śródziemnego, Odyseusz reprezentował nowy typ poszukiwacza przygód. Wiele wątków w Odysei odzwierciedla grecką ekspansję i kolonizację. Mnożą się relacje o różnych potworach i osobliwościach, żeglarskie opowieści.


    Mit o Odyseuszu rozpoczyna się na Itace, greckiej wyspie, którą władał. Był szczęśliwym i dobrym królem, miał żonę, którą kochał z wzajemnością i małego synka. Itaka była oazą spokoju, otoczoną zwalczającymi się wrogami. Sparta i Troja ówczesne super mocarstwa, od lat były zaciętymi rywalami. Afera polityczna dotycząca najpiękniejszej kobiety na ziemi, doprowadziła do wielkiej wojny. Helena, królowa Sparty uciekła z księciem Troi. Sparta wywarła nacisk na Itakę, żeby ta pomogła jej odzyskać Helenę. Związany kodeksem honorowym Odyseusz zgodził się. Wyruszył na pole bitwy, wiedząc że może po raz ostatni widzi swoją rodzinę i królestwo. Odyseusz skierował swoje 12 okrętów do Troi, gdzie natychmiast znalazł się w wirze walki. Wojna o Helenę trwała 10 lat, aż wreszcie Grecy wdarli się do miasta.
Odyseusz uciekł się do pomysłowego podstępu, żeby dostać się w obręb murów. Kazał zbudować drewnianego konia i pozostawić go na plaży, Grecy mieli udawać że uznali wyższość Trojan i wrócili do domu. Odyseusz i jego ludzie ukryli się w drewnianym koniu, którego Trojanie wciągnęli przez bramę do miasta.


     Trojanie nabrali się na ten fortel, zaczęli świętować koniec wojny, po długiej sutej uczcie wszyscy byli pijani. Gdy Trojanie zasnęli, Odyseusz i jego drużyna po cichu opuścili wnętrze wielkiego drewnianego konia. W środku nocy Grecy uderzyli, Trojanie zostali zaskoczeni, doszło do wielkiej rzezi a Troję podpalono.
 Pomysłowy plan Odysa świetnie się sprawdził, jego koń trojański wygrał wojnę, a on sam został bohaterem chwili. Wielu herosów z tego okresu greckiej historii i mitologii otaczano czcią, bo byli wielkimi bojownikami, byli silni i dobrze strzelali z łuku. Odyseusz był inny, podziwiano go za przebiegłość i inteligencję.
Odyseusz przetrwał 10 lat na pierwszej linii mrocznego konfliktu, pragnął wrócić do swojego domu na Itace. Ale wojna trojańska była niczym w porównaniu z tym co go czekało. Odyseja dopiero się zaczynała. Menażeria potworów i mnóstwo niebezpieczeństw.
    Wyspa Itaka na której mieszkał leżała 565 mil morskich od Troi. W starożytności, podróż morska na takim dystansie, trwała kilka tygodni. Kiedy Odyseusz opuszczał Troję, chciał powrócić do domu, ale nie spodziewał się, że zajmie mu to 10 lat. Pewnie po drodze planował kilka wypadów żeby popisać się swoim sukcesem, liczył że po miesiącu, lub dwóch będzie na Itace. Odyseusz wyruszył do Itaki z 12 okrętami i 600 umęczonymi wojną żeglarzami. Według ówczesnych standardów 12 okrętów tworzyło imponującą flotę, czy mogła to być prawdziwa flota ?


     W 1988 roku dwaj płetwonurkowie odkryli niezwykły wrak u południowego wybrzeża Sycylii. Okręt miał 18 m długości i prawie 7 szerokości. Okazał się największą starożytną jednostką jaką kiedykolwiek znaleziono. Statek pochodzi w przybliżeniu z roku 500 p.n.e. zbudowano go ok. 200 lat po napisaniu Odysei. To sensacja, bo podobnie mógł wyglądać okręt, którym wg Homera dowodził Odyseusz. W 2008 r. specjaliści porównali resztki jednostki z opisem budowy takich statków u Homera, wszystko się zgadzało. Co ciekawe inaczej niż w statkach północnoeuropejskich, elementy tego okrętu były połączone na czopy i związane liną, identyczną metodę budowy statków opisano w Odysei. Po 25 wiekach na dnie morza śródziemnego, statek ten pozwala nam zrozumieć świat Odyseusza. To nie jest prymitywna konstrukcja, tylko przykład wyrafinowanej technologii. Podróż Odyseusza mogła naprawdę się odbyć, mamy statek porównywalny z tymi na których on mógł pływać.
Akcja eposu toczy się dalej.
    Pierwszym przystankiem po opuszczeniu Troi, było nadmorskie miasto Ismar. Odyseusz chciał tam zemścić się na starym wrogu. Było to plemię Kikonów, sprzymierzone z Trojanami, pomagali Trojanom w walce z Grekami i Odyseusz chciał wziąć na nich odwet.


   Ismar mógł być jednym z miejsc w Odysei opartych na rzeczywistych osadach. W starożytności miasto słynęło jako siedziba najgroźniejszych wojowników w ówczesnym świecie, nikt nie dorównywał im w walce. Ich sława nie zniechęciła Odyseusza, według Homera on i jego ludzie zeszli na brzeg, rządni walki, uderzyli na miasto, ograbili je ze skarbów i wyruszyli z powrotem. Oczywiście popełnili błąd  trochę za dużo wypili i zjedli i usnęli na plaży, świętowanie zwycięstwa okazało się przedwczesne. Następnego ranka wojownicy z Ismaru napadli na Greków odsypiających kaca. W ciągu kilku minut, 72 żeglarzy zostało zmasakrowanych, reszta cudem uciekła. Dostali nauczkę jak niebezpieczne jest niedocenianie wroga. Był to pierwszy z kilku poważnych błędów popełnionych przez Odysa. Umknął z większością swoich  ludzi, ale wielu stracił i przekonał się boleśnie, że musi zawsze trzymać ich w ryzach.
    Odyseusz i jego ludzie przeżyli szok, pozostali na morzu przez 2 tygodnie, choć nie z własnego wyboru. Flota napotkała następne niszczycielskie zjawisko – huragan. Sztorm zniósł ich z kursu, od tego momentu aż do końca swoich przygód, Odyseusz znajduje się w swoistej krainie marzeń. Huragan przeniósł flotę przez morze aż do Afryki. Na egzotycznej wyspie u jej brzegu Odyseusz przypadkowo wkroczył do mitologicznego raju narkotykowego. 

Odyseusz u Lotofagów. 

     Tubylcy poczęstowali żeglarzy słodkimi orzeszkami lotosu, które zmieniają stan umysłu. Odyseusz nabiera podejrzeń, jego ostrożność jest uzasadniona, bo gdy jego ludzie jedzą lotos, czują się szczęśliwi i zapominają o powrocie do domu. Chcą pozostać w krainie Lotofagów na zawsze. Niektórzy historycy twierdzą że Lotofagowie mieli symbolizować prawdziwą  plagę starożytnej Grecji – zażywanie narkotyków. Grecy uprawiali mak, widnieje on na wielu mykeńskich pieczęciach i przedmiotach, znali opium i haszysz. Jednak ich przywódca zachował trzeźwość umysłu, miał tylko jeden cel – powrót do Itaki, gdzie jego żona i syn czekali na niego niecierpliwie.
    Ruszyli w dalszą drogę do domu, ale ich nieposkromiona ciekawość pchała ich w niebezpieczne sytuacje. Kiedy dopłynęli do następnej wyspy, obfitującej w owoce i dziką zwierzynę, dla zgłodniałych żeglarzy było to spełnienie marzeń, lecz wkrótce wyspa stała się piekłem na ziemi. Trafili na ziemię Polifema, ogromnego cyklopa ludożercy.


    Jest kilka powodów dla których Odyseusz musiał zejść na brzeg, od dawna byli na morzu i potrzebowali zaopatrzenia i prowiantu. Warto pamiętać, że Odyseuszem kierowała ciekawość, czasem ta ciekawość go gubi, coś go intryguje i posuwa się za daleko.
Odyseusz wybrał 12 najdzielniejszych żołnierzy, żeby zbadać wyspę. Schodząc z okrętu zabrał bukłak z winem, który później uratował im życie. Najpierw musieli znaleźć cos do jedzenia. W pobliżu plaży ich marzenie spełniło się, odkryli jaskinię pełną pożywienia, jej właściciela nie było widać. W środku wojownicy znaleźli zapasy jedzenia, chcieli je ukraść i umknąć przed zagrożeniem, ale Odyseusz był ciekawy i chciał pozostać tam dłużej. Uważał że właściciel groty jest mu winien podarek. W starożytnym greckim społeczeństwie, gościowi z odległych stron, należał się podarunek, musisz go przyjąć, zapewnić nocleg, wyżywienie i miłe traktowanie. W jaskini członkowie załogi poczuli się jak u siebie w domu i zaczęli ucztować. Po zachodzie słońca wrócił pan domu, ale jego wygląd zaskoczył ich. Był olbrzymim cyklopem, wygłodniałą bestią o sile 20 ludzi i jednym oku pośrodku czoła.


    Cyklop rozpalił ogień i w jego blasku dojrzał przerażonych żaglarzy, widząc że chcieli ukraść jego żywność rozzłościł się. Wtedy Odyseusz dość niegrzecznie upomniał się o podarek dla przybyszów z odległych ziem, Cyklop poczuł się urażony i sytuacja przybrała fatalny obrót, pochwycił dwóch ludzi, i pożarł ich na miejscu, nie pozostawił ani kęsa, ani jednej kości. Pozostałych Greków ogarnęło przerażenie. Starożytni Grecy uważali kanibalizm za barbarzyństwo, osobę cywilizowaną poznawali po tym, co i jak, je i pije. Żeglarze drżą ze strachu, są wściekli na Odyseusza, że wpakował ich w tarapaty, postanawiają zabić Cyklopa gdy zaśnie. Odyseusz ma problem, jeśli zabiją Polifema, utkną w jaskini, bo nie mają dość siły by poruszyć głaz, z drugiej strony jeśli go nie uśmiercą, zostaną pożarci. Sytuacja wydawała się beznadziejna, lecz Odyseusz nie zamierzał kapitulować, nie mógł pokonać potwora siłą, więc posłużył się rozumem. O wschodzie słońca, Polifem pożarł dwóch kolejnych ludzi, potem poszedł paść swoje owce, zamykając za sobą jaskinię. Odyseusz musiał się śpieszyć, pomysłodawca konia trojańskiego potrzebował nowego pomysłu, nowego przypływu geniuszu – i to szybko.
    Tak mówi mit, ale czy ma on jakiś związek z rzeczywistością ?
Cyklop wydaje się wytworem wyobraźni, ale może opierać się na naukowych podstawach. Inspiracją dla homeryckiego potwora, mogły być fakty znane starożytnym. Pierwszy to rzadka wada rozwojowa, powodująca, że płód ma tylko jedno duże oko, zwana cyklopią, Grecy mogli ją znać. Spożywanie toksycznych alkaloidów, występujących w niektórych ziołach, może sprawić że ciężarne kobiety, rodzą jednookie dzieci. Co ciekawe zioła zawierające te niebezpieczne związki, były używane w starogreckim lecznictwie. Cyklopia pojawia się gdy te toksyny hamują prawidłowy rozwój mózgu, zamiast dwóch oczodołów formuje się jeden, rodzi się dziecko cyklopiczne. Mogło to być inspiracją dla legend o jednookich stworach, wędrujących po ziemi.


     Kolejną potencjalną inspiracją dla cyklopa, mogły być skamieliny wykopane przez starożytnych greckich archeologów. Pradawni Grecy bardzo interesowali się przyrodą, zbierali różne okazy, także skamieliny. Czaszka słonia robi wrażenie, bo ma duży otwór w czole, otwory na oczy są względnie małe i rozsunięte na boki. Jeśli ktoś nie wiedział co to jest, mógł wyobrazić sobie że to czaszka olbrzymiego jednookiego potwora.


     Homer opowiada dalej.
Kiedy Cyklop zajmował się owcami, Odyseusz zauważył masywny drewniany pal, który podsunął mu pomysł. Z pomocą swoich ludzi, zaostrzył cienki koniec pala, utwierdził go nad płomieniem i czekał. Gdy zapadł zmrok, powrócił Polifem, pochwycił dwóch żeglarzy i zjadł ich żywcem. Kiedy skończył ucztę Odyseusz spokojnie zaproponował mu wino, które zabrał z okrętu. Bestia opróżniła jedną czarkę, potem następną i jeszcze jedną. Nagle Polifem zachwiał się. Niektórzy pomyślą że skoro cyklop upił się kilkoma czarkami wina, to musiał być chuderlakiem i mieć słabą głowę. Otóż w starożytności wino było znaczniej mocniejsze niż dziś, zawierało dużo alkoholu, więc trzeba je było rozcieńczać wodą, żeby nadawało się do picia. Wino które Odyseusz dał cyklopowi  nie było rozcieńczone.. Polifem runął na podłogę i stracił świadomość, Odyseusz przystąpił do działania, wspólnym wysiłkiem żeglarze podnieśli pal, ruszyli naprzód i wbili go głęboko w oko bestii.


     Oślepiony i wściekły cyklop, odsunął głaz blokujący wejście do jaskini, Odyseusz dostrzegł szanse i wykonał swój ruch. Cyklop pilnuje wejścia, Odyseusz powstrzymuje swoich ludzi, wie, że Polifem ich złapie, nie pozwala im wyjechać na owcach, bo potwór jest na to zbyt sprytny, przywiązuje ich pod brzuchami zwierząt. Cyklop nie jest głupcem, wie że Grecy spróbują uciec z jego groty, więc obmacuje grzbiet każdej owcy, ale nie sprawdza ich pod spodem. Ucieczka Odyseusza z jaskini Polifema, to doskonały przykład triumfu rozumu nad siłą fizyczną.


    Cyklop był oślepiony i pokonany, lecz została mu ostatnia nadzieja na zemstę – jego ojciec. Polifem był synem boga mórz, Posejdona, prosi swojego ojca, by wziął odwet na Odyseuszu, żeby go zabił, a przynajmniej uczynił resztę jego podróży piekłem na ziemi. Atakując syna Posejdona, Odyseusz popełnia błąd, wywołuje gniew boga i władcy mórz, a przecież nasz heros żegluje do domu. Odyseusz stanął przed dwoma wyzwaniami, musiał przetrwać gniew Posejdona i dotrzeć do domu zanim inny mężczyzna odbierze mu żonę. 


     Kilka dni po ucieczce od cyklopa, Odyseusz  na wyspach eolskich napotkał króla Eola. Król Eol był władcą wichrów, decydował o ich sile i kierunku. Potajemnie dał Odyseuszowi worek, w którym były uwięzione wszystkie wichry mogące zepchnąć go z kursu. Dopóki worek pozostawał zamknięty, heros mógł spokojnie żeglować w stronę Itaki. 


     To był niezwykle cenny podarek. Przez 9 dni i nocy Grecy żeglowali szybko ku Itace popychani przez sprzyjające wiatry - wreszcie Odyseusz płynął do domu. Przez cały czas czuwał dowodząc okrętem, 10-go dnia na horyzoncie pojawiła się Itaka. Gdy zbliżali się do miejsca lądowania, herosa dopadło znużenie, kiedy Odyseusz przysnął, załoga skorzystała z okazji, żeby sprawdzić co jest w tajemniczym worku. Jego ludzie uznali, że w środku jest złoto, srebro, skarby, którymi Odys nie chce się z nimi dzielić, chcieli skarbu dla siebie, ciekawość i chciwość doprowadziły ich do zguby. Widząc brzeg Itaki otworzyli worek i spadła na nich zemsta Posejdona. Wszelka nadzieja na dotarcie do portu przepadła, wiatry zaniosły flotę powrotem do Eoli. Jednak tym razem Odyseusz nie otrzymał od króla żadnej pomocy.
    Zaledwie kilka dni po opuszczeniu Eoli, jego flota wpłynęła do tajemniczego portu i została nagle zaatakowana przez rasę olbrzymów kanibali. W ciągu minut, Odyseusz stracił setki ludzi  i wszystkie okręty z wyjątkiem jednego, morze spłynęło krwią. Jeszcze raz spadła na niego okrutna klątwa Posejdona. 


     Kiedy Odyseusz opuszczał Troję, nie spodziewał się, że odbędzie heroiczną podróż do domu, nie wyobrażał sobie jakie trudności i przygody spotkają go po drodze. Dla niego kłopoty i przygody były tylko początkiem, pozostała część jego podróży postawiła przed nim wyzwania, którym nie podołałby żaden zwykły śmiertelnik. W dalszej części eposu, nasz bohater dowie się, że jest napiętnowany. Posejdon wyznaczył nagrodę za jego głowę, z każdym dniem jego załoga i szanse przetrwania, będą się zmniejszać, aż do momentu gdy Odyseusz zostanie zupełnie sam. Jeden człowiek wobec niezliczonych przeciwności, któremu przyświeca jeden cel, dotrzeć do domu, zanim będzie za późno. 
c.d.n.   






sobota, 24 maja 2014

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Troja - legenda czy historia ? Prawda czy fikcja ?...

Pilot Rezydent Grecja - Barbara Rizou: Troja - legenda czy historia ? Prawda czy fikcja ?...:     Troja – miasto w którym o losie ludzi, decydowała wola bogów. Troja - gdzie miłość mężczyzny do kobiety, dała początek 10-letniej wojn...

Troja - legenda czy historia ? Prawda czy fikcja ?

    Troja – miasto w którym o losie ludzi, decydowała wola bogów. Troja - gdzie miłość mężczyzny do kobiety, dała początek 10-letniej wojnie, Troja - gdzie drewniany koń przyniósł zagładę wielkiemu niegdyś miastu. Ile prawdy kryje, jedna z największych epopei starożytności ? Co stało się ponad 3 000 lat temu ? Czy wojna trojańska rzeczywiście się toczyła ? Czy przepiękna Helena Trojańska żyła naprawdę i czy zakochała się w Parysie, synu króla Troi, rzekomo najprzystojniejszym mężczyźnie swoich czasów ? Czy mieszkańcy Troi, mogli dać się nabrać na sztuczkę z drewnianym koniem ? 
Historia o oblężeniu Troi to fascynujące połączenie mitów i legend. Pytanie tylko, ile w niej prawdy, a ile fikcji. Czas ustalić, co tak naprawdę stało się w Troi.


     Poza informacjami zawartymi w starożytnych mitach, nie wiemy nic konkretnego o Troi. Naszą wiedzę czerpiemy od Homera i innych starożytnych pisarzy, którzy opisywali wydarzenia przed przynajmniej 500 lat, przed ich narodzinami. To co wiemy o oblężeniu Troi, pochodzi z jednego z najstarszych przekładów europejskiej literatury, Iliady Homera. Tytuł pochodzi od określenia Ilion – greckiej nazwy Troi. Iliada znaczy dokładnie poemat o Troi. Przez wieki ludzie myśleli, że Troja nie istniała, że to tylko fantazja. Potem pewien archeolog – amator, H. Schliemann, połączył wszystkie wskazówki ze starożytnych źródeł. Doprowadziły go one na wzgórze Hisarlik, w północno-zachodniej Turcji. Odkrył tam coś, co w kontekście archeologicznym, można uznać za Troję.

      Heinrich Schliemann

     Szukając ziarenka prawdy w legendzie o Troi, przenieśmy się o ponad 3000 lat wstecz, odwiedźmy metropolię na skraju Azji Mniejszej, nieopodal cieśniny łączącej Morze Egejskie z Morzem Czarnym. Archeolodzy ustalają datę wojny trojańskiej, opierając się na kulturze mykeńskiej w Argolidzie. Potęga Myken rosła, z czasem obejmując całą południową Grecję i umożliwiając Mykeńczykom rzucenie wyzwania obcemu mocarstwu. Działo się to w XIII w. p.n.e. - prawdopodobnie pod koniec tego stulecia. Powstały wtedy wielkie cytadele w Mykenach i Tirynsie, dorównujące Troi, którą z czasem podbiły – przynajmniej według legendy.


     Tylko gdzie leżała starożytna Troja ? Na pewno na terenie obecnej Turcji. Ale czy możliwe jest ustalenie jej dokładnej lokalizacji ? Czy można znaleźć namacalne dowody że Homerycka epopeja, opiera się na historycznych faktach. Od lat 70-tych XIX w. kiedy to H. Schliemann ogłosił że wzgórze Hisarlik to Troja, trwa gorąca debata. Archeolodzy i historycy wojskowości twierdzili, że stanowisko jest zbyt małe by pomieściło 50 000 ludzi, a tyle rzekomo liczyła trojańska armia, i mieli rację. Niedawno przeprowadzone badania wykazały jednak, że  poza cytadelą, w Troi istniało dolne miasto, które doskonale odpowiada Homeryckiej wersji wydarzeń.


     Starożytna legenda mówi, że przyczyną wojny trojańskiej był romans pięknej Heleny, córki króla Sparty i Parysa syna Priama, króla Troi. Młodzi zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia, niestety Helena była już żoną Menelaosa, brata Agamemnona króla Myken i Argos.
Oczarowana pięknym Parysem, Helena uciekła z nim do Troi, porzucając męża. Urażony Menelaos zebrał armię by pokonać Troję, jej dowódcą został Agamemnon, król Argos – tak zaczęła się wojna trojańska. 


     I wtedy do akcji wmieszali się bogowie, w starożytnej Grecji nie stroniący od interwencji w ludzkie losy. Z Olimpu Zeus i inni bogowie przyglądali się sprawom zwykłych śmiertelników. Nie były to posągowe bóstwa innych ludów. Greccy bogowie rywalizowali i walczyli ze sobą, bawili się i kochali. Czerpali też wiele przyjemności z igrania z ludzkim życiem. Podobno stary bóg morza Nereus ostrzegał Parysa, że romans z Heleną ściągnie katastrofę na jego lud. Było jedna za późno, młodzi nie widzieli poza sobą świata. Kim była kobieta, która tak opętała trojańskiego księcia, że zaryzykował dla niej przyszłość swoją, swojego ludu i królestwa ? Legenda mówi że była najpiękniejszą kobietą świata i znaczącą osobistością. Helena Trojańska jedna z najsłynniejszych bohaterek legend a zdaniem wielu, także historii. Kochali się w niej wszyscy Grecy, była tak piękna, że według legendy, prosiła ojca o przekonanie Greków do złożenia pewnej obietnicy, kiedy wybierze jednego z nich, reszta zrezygnuje z walki. Gdyby coś zagrażało jej małżeństwu, dawni zalotnicy mieli przybyć z pomocą. Czy archeologia potwierdza istnienie Heleny ? Nie. Czy jej postać pojawia się w źródłach hetyckich, mykeńskich czy egipskich ? Nie.


     Wielka grecka armia wyruszyła na wojnę na pokładzie 1000 okrętów, by ratować honor Heleny i wyrwać ją z rąk Parysa – czy aby na pewno ? Wielu naukowców uważa, że przyczyna była mniej romantyczna. Grecy utrzymywali że płyną na ratunek Helenie, porwanej przez Trojan i uwiedzionej przez Parysa. Helena była żoną Menelaosa, króla Sparty, dlatego u jego boku stanęli wszyscy Grecy. Grecy chcieli zająć Troję, bo po prostu była bogata, miała złoto, srebro, brąz, szlachetne kamienie. Grecy zazdrościli Troi bogactwa i jej handlowych kontaktów, chcieli tego wszystkiego dla siebie, co w sumie jest nawet zrozumiałe.
     Iliada mówi, że wśród Greków byli najwięksi bohaterowie mitologii; waleczny Achilles i jego przyjaciel Patrokles, Diomedes, Odyseusz, król Nestor i olbrzymi Ajaks. Z północnej Grecji, z Aten, Krety i Rodos największa armia świata ruszyła by pomścić hańbę Menelaosa.
    Wyrocznia obiecała Grekom, że po dziewięciu latach walk, w dziesiątym  roku wkroczą do Troi, jako zwycięzcy. Jednak dzień w którym greccy wojownicy ukryli się w koniu, był jeszcze odległy. Iliada podaje że Grecy oblegali Troję 9 lat. Na podmiejskiej równinie stoczono wiele bitew, nawet bogowie nie byli pewni wyniku.


     Czy oblężenie Troi rzeczywiście się zdarzyło ? Nie znamy żadnego przykładu starożytnego oblężenia, prowadzonego w sposób opisywany przez Homera i trwającego aż 10 lat. Oblężenia trwały o wiele krócej, zwykle zaledwie kilka miesięcy. Wyjątkiem może być tu epizod z wojny peloponeskiej z V w. p.n.e. kiedy to Ateńczycy przez 3 lata oblegali Potidaję. Okazało się to olbrzymim obciążeniem dla bogatych przecież Aten. Z reguły o końcu oblężenia decydował głód, zamknięci w obrębie murów ludzie, po prostu się poddawali. Szturm na mury to zjawisko praktycznie nieznane w starożytności. W czasach Homera utrzymanie tak olbrzymiej armii, na równinie pod Troją, aż przez 10 lat, byłoby niemożliwe. To z pewnością wielka poetycka przesada.
     Obie strony miały pomocników, Homer mówi, że Afrodyta, bogini miłości oraz Ares, bóg wojny wspierali Trojan. Hera, żona Zeusa, oraz Atena, bogini mądrości, stały po stronie Greków. Sam Zeus, porywczy władca bogów wspierał raz jednych, raz drugich.


    Opowieść o wojnie trojańskiej dotyczy nie tylko zmagań Trojan z Grekami, ale także sporu Achillesa i Agamemnona, króla Myken. Wygląda na to że powodem konfliktu znowu była kobieta, Bryzejda branka, którą Agamemnon zabrał Achillesowi. Bryzeida była córką kapłana Apollina. Bóg tak się rozgniewał na Agamemnona, że spuścił na Greków deszcz strzał. Gniew Apollina był straszliwy, ogniste strzały spadały z nieba przez 9 dni, wszystko wokół płonęło. 

Bryzejda prowadzona do Agamemnona 

     Nie ma historycznych dowodów na istnienie Agamemnona, znamy go tylko z legend, podobnie jak Helenę. H. Schliemann znalazł w Mykenach złotą maskę pogrzebową, którą nazwano maską Agamemnona, ale to tylko nazwa. Maska pochodzi z czasów o wiele wcześniejszych niż czasy Agamemnona.

     Wyrocznia powiedziała Agamemnonowi, że jeśli branka nie wróci do Achillesa nieszczęścia Greków nie będą miały końca. Achilles był rozgoryczony chciwością oraz egoizmem króla, postanowił że ani on ani jego ludzie nie będą już walczyli. Kłótnia sprawiła że Grecka armia straciła największego bohatera, a wkrótce Grecy mieli poznać przerażającą moc brata Parysa, mężnego Hektora. Mimo że opowieść o oblężeniu Troi to prawdopodobnie legenda, bitwy opisane w Iliadzie były typowe dla starożytności. Walczono twarzą w twarz, nikt nie prosił o litość i nikt jej nie oczekiwał. 
     Iliada to opowieść o wojnie i pojedynkach pomiędzy greckimi i trojańskimi herosami. Przykładem może być pojedynek Hektora z Achillesem stanowiący punkt kulminacyjny całej historii. Homer pisze o tarczach tak wielkich, że ludzie mogli się za nimi schować. Te opisy doskonale pasują do znalezisk z okresu mykeńskiego z XIII w. p.n.e. kiedy prawdopodobnie toczyła się wojna trojańska. Historyczny kontekst greckiej ekspansji w połączeniu z elementami mitów i znaleziskami archeologicznymi, pozwala sądzić, że Homer opierał się na autentycznych wydarzeniach.
Jednym ze wspaniałych wątków oblężenia Troi i głównym motywem Iliady jest gniew Achillesa. 

Gniew Achillesa

     Achilles zamknął się w swoim namiocie ponieważ Agamemnon zabrał mu jego brankę Bryzejdę, i  odmówił walki. Kiedy Trojanie to dostrzegli byli zachwyceni, bogowie im sprzyjali. Jednym z bliskich towarzyszy Achillesa był Patrokles, błagał go, by wziął  udział w bitwie, ale Achilles odmówił. Scenę tę uwieczniono na wielu greckich wazach. Patrokles wpadł więc na pomysł by założyć zbroję Achillesa i uderzyć na Trojan, ci rozpoznali zbroję słynnego wojownika i rzucili się do ucieczki.
W ten sposób szala zwycięstwa przechyliła się na korzyść Greków. U boku potężnego Ajaksa, Patrokles walczył jak demon, lecz to szaleńcze męstwo stało się przyczyną jego śmierci. Trojan wspomogli bogowie, legenda mówi, że Apollo w magiczny sposób sprawił iż zbroja Patroklesa zniknęła. Pozbawiony ochrony zginął z rąk Hektora.

Achilles rozpaczający nad zwłokami Patroklesa

   Achilles zasmucił się na widok zmasakrowanego ciała przyjaciela i przez całą noc opłakiwał go wraz ze swymi ludźmi. Zapałał żądzą zemsty, a dokonać jej mógł tylko w bitwie. Kiedy wyruszył do walki, Trojanie padali od jego miecza, jak snopy zboża podczas żniw. Achilles szukał jednak konkretnego człowieka, Hektora.

Wściekłość Achillesa    

     Stary król Priam, patrzył z blanków jak Achilles ściga uciekających ku miastu Trojan. Teraz tylko Hektor bronił bram, jednak na widok rozwścieczonego Greka, także rzucił się do ucieczki. Legenda mówi że wojownicy trzy razy obiegli miasto, zanim Atena, pod postacią brata Hektora, przekonała go do walki. Achilles aż kipiał żądzą zemsty, Hefajstos bóg kowali, dał mu nową zbroję, starą miał na sobie Patrokles, zniknęła na skutek czarów Apollina. Przybrany w lśniącą zbroję Achilles zaatakował Hektora. Tutaj opowieść przybiera tragiczny obrót, Achilles jeszcze niedawno przeciwny walce, rusza z wściekłością na Hektora. Hektor wie, że grozi mu śmierć, w końcu Achilles to najwaleczniejszy z Greków. Kodeks honorowy zakazuje mu jednak ucieczki, staje do walki i ginie. 


     W tym momencie objawia się mroczne oblicze Achillesa, który bezcześci zwłoki Hektora. Przywiązuje je do rydwanu i ciągnie wokół murów Troi, na oczach krewnych zabitego Trojanina. Pragnienie zemsty sprawiło że kompletnie postradał zmysły. 


     Triumf Greków miał jednak szybko obrócić się w katastrofę, po śmierci Hektora pewni zwycięstwa uderzyli na bramę skajską. W bitewnym chaosie Parys, kierowany ręką Apollona, strzela z łuku  do Achillesa, strzała trafia w jedyny wrażliwy punkt na ciele herosa, w jego piętę. Achilles ginie.
Po śmierci Hektora i Achillesa walki osłabły, żadna ze stron nie mogła zdobyć przewagi. Iliada mówi, że walczyli w tumanach kurzu i pyłu, ziemia zniknęła, chmury przesłoniły twarze, jednak wciąż walczyli, dźgając i tnąc na oślep, nie wiedzieli kogo mordują, przyjaciela czy wroga. Jak można było to zakończyć ? Zdobycie Troi wymagało czegoś więcej niż brutalna siła. Poemat Homera mówi, że Odyseusz wpadł na niezwykły pomysł. Wątek konia trojańskiego to najwspanialszy wątek w całej tej historii. Odsyłając na bok boską interwencję, możemy się zastanawiać czy ma on jakiekolwiek oparcie w prawdzie. Zdaniem niektórych naukowców, idea budowy wielkiego drewnianego konia, wypełnienie go wojownikami i przekonanie wroga by wciągnął go do miasta jest całkowitą fantazją. Większość ludzi uważa wątek konia trojańskiego za poetycką symbolikę. Z drugiej zaś strony wiemy, że koń był symbolem Troi a jej mieszkańcy uchodzili za świetnych hodowców. Mogli i pewnie uznali go za pokojową ofiarę. Koń Trojański wyglądał na hołd złożony Trojanom, symbol tego, czym była Troja.


     Trojanie nabrali się na ten fortel, wciągnęli drewnianego konia do miasta, niektóre źródła podają, że w tym celu zburzyli nawet część murów i zaczęli świętować koniec wojny, po długiej sutej uczcie wszyscy byli pijani. Gdy Trojanie zasnęli Odyseusz i jego wojownicy po cichu opuścili wnętrze wielkiego drewnianego konia. Po otwarciu bram, Grecy wdarli się za mury, rozpoczęła się rzeź, ocaleli nieliczni. Kiedy wybuchł pożar, wielu Trojan spaliło się żywcem. Płomienie pochłonęły także pałac króla Priama, a on sam zginął na oczach swojego krewnego, księcia Eneasza. Troja została złupiona, kobiety i dzieci wymordowane, wszystko spłonęło, księżniczki trafiły do niewoli. Upadek Troi wrył się w ludzką pamięć, na tysiące lat. Mszcząc się za wieloletni opór Trojan, Grecy dopuścili się okropnych aktów barbarzyństwa.


     A Helena ? W końcu to o nią toczyła się wojna. Homer w Iliadzie ukazuje Helenę w bardzo dobrym świetle, nie szczyci się swoim cudzołóstwem, jest raczej zawstydzona. Istnieje kilka wersji jej losów po upadku Troi. Według jednej Menelaos chce zabić Helenę, mszcząc w ten sposób hańbę, jaką na niego sprowadziła, w innych małżonkowie się godzą i razem wracają do Sparty. Oto opowieść o Troi, opowieść którą znamy prawie wszyscy, która inspirowała poetów i która niedawno stała się kanwą, dla całkiem niezłego filmu.
    Bohaterowie poematu; Helena, Parys, Achilles, Hektor i reszta są tylko postaciami z legend, które w cudowny sposób przetrwały całe tysiąclecia. Wspaniałe, romantyczne, mężne, majestatyczne i skazane na zagładę miasto Troja, zrodzone z opowieści Homera, po prostu nie chce odejść w zapomnienie. Legenda o Troi przetrwała wieki, ponieważ Homer napisał ją w sposób, który urzeka nawet dzisiaj. Stworzył postaci z którymi chcemy i możemy się utożsamiać.
 c.d.n.